R-123
Kolejny Maraton Wrocławski na rowerze a nie na własnych nogach.

Przyjeżdżam na start maratonu trochę przed 9.00 aby poszukać znajomych, którzy zdecydowali się wystartować. Wiem o trójce: Agacie, Filipie i Arku.
Niespodziewanie napotykam (a właściwie jestem napotkany) Monikę, która kibicuje Tomkowi:

Podjeżdżam na sam start:


Na maratonie nie może zabraknąć stałych elementów:


Maraton rusza. Monika i ja również, skrótem na mosty Jagielońskie, w poszukiwaniu znajomych.


W biegu uczestniczą różni zawodnicy:



Zauważamy Agatę, Filipa i Arka. Po Tomku nie ma śladu. Jedziemy dalej go szukać. Monika wypatruje go na Żmigrodzkiej i już razem podążają w kierunku mety. A ja krążę i dopinguję:




W pewnym momencie zaczyna mżyć. Ale nie jest tragicznie.










Dłuższą chwilę (około 5 km) towarzyszę Agacie, która bohatersko walczy z przeciwnościami.
I znów krążę:

Po czym pędzę na metę próbując złapać wszystkich znajomych uczestników podczas finiszu.







Nie udało się nigdzie zauważyć Kasi, która (jak się później okazało) biegła cały czas w pobliżu mojego kręcenia.
Maraton można uznać za udany - wszyscy osiągnęli cele, które sobie założyli. A to jest najważniejsze. I była jak zwykle zabawa.
GRATULACJE!!!
Po pożegnaniu się ze znajomymi pojechałem jeszcze na Partynice na kiermasz z okazji Dolnośląskiego Dnia Pszczelarza:

Pokrążyłem, pocykałem i kupiłem dwa miody: gryczany i malinowy. Ciężko było wybrać z dziesiątków, które były wystawione.




Trasa (w kawałkach):
Dojazd:
Maraton:
Pszczelarze na Partynicach:

Mocarz pod stadionem© WrocNam
Przyjeżdżam na start maratonu trochę przed 9.00 aby poszukać znajomych, którzy zdecydowali się wystartować. Wiem o trójce: Agacie, Filipie i Arku.
Niespodziewanie napotykam (a właściwie jestem napotkany) Monikę, która kibicuje Tomkowi:

Tomek na starcie© WrocNam
Podjeżdżam na sam start:

Start XXXI Maratonu Wrocławskiego© WrocNam

Wózkarze na starcie XXXI MW© WrocNam
Na maratonie nie może zabraknąć stałych elementów:

Tradycyjne kolejki do toalet© WrocNam

Tradycyjny kiermasz przed maratonem© WrocNam
Maraton rusza. Monika i ja również, skrótem na mosty Jagielońskie, w poszukiwaniu znajomych.

Biegacze na Kochanowskiego© WrocNam

Grupka z pacemakerami© WrocNam
W biegu uczestniczą różni zawodnicy:

Wojownik na maratonie© WrocNam

Wózkowy maratończyk© WrocNam

Biegowy Shrek© WrocNam
Zauważamy Agatę, Filipa i Arka. Po Tomku nie ma śladu. Jedziemy dalej go szukać. Monika wypatruje go na Żmigrodzkiej i już razem podążają w kierunku mety. A ja krążę i dopinguję:

Świeży Filip© WrocNam

Monika i Tomek na obwodnicy© WrocNam

Monika i Tomek na trasie© WrocNam

Biegowa reklama Rowerowej Norki© WrocNam
W pewnym momencie zaczyna mżyć. Ale nie jest tragicznie.

Deszczowy punkt dopingowy© WrocNam

Arek posila się pod stadionem© WrocNam

Monika i Tomek pod stadionem© WrocNam

Filip pod stadionem© WrocNam

Agata pod stadionem© WrocNam

Monika i Tomek na półmetku© WrocNam

Filip na półmetku© WrocNam

Agata na półmetku© WrocNam

Biegacze na Legnickiej© WrocNam

Tramwajowy zator i rowery© WrocNam
Dłuższą chwilę (około 5 km) towarzyszę Agacie, która bohatersko walczy z przeciwnościami.
I znów krążę:

Monika foci Tomka© WrocNam
Po czym pędzę na metę próbując złapać wszystkich znajomych uczestników podczas finiszu.

Finisz Tomka© WrocNam

Finisz Agaty© WrocNam

Finisz Filipa© WrocNam

Monika i Tomek na mecie© WrocNam

Na mecie robi się złoto© WrocNam

Po masażu© WrocNam

Trzech z nas przebiegło maraton, czekamy na czwartego© WrocNam
Nie udało się nigdzie zauważyć Kasi, która (jak się później okazało) biegła cały czas w pobliżu mojego kręcenia.
Maraton można uznać za udany - wszyscy osiągnęli cele, które sobie założyli. A to jest najważniejsze. I była jak zwykle zabawa.
GRATULACJE!!!
Po pożegnaniu się ze znajomymi pojechałem jeszcze na Partynice na kiermasz z okazji Dolnośląskiego Dnia Pszczelarza:

Dolnośląski Dzień Pszczelarza© WrocNam
Pokrążyłem, pocykałem i kupiłem dwa miody: gryczany i malinowy. Ciężko było wybrać z dziesiątków, które były wystawione.

Pokazowe pszczoły© WrocNam

Eksponaty ścieżki pszczelarskiej© WrocNam

Miodowe stoiska© WrocNam

Sprzęt pszczelarski© WrocNam
Trasa (w kawałkach):
Dojazd:
Maraton:
Pszczelarze na Partynicach:
Dane wycieczki:
74.00 km (0.00 km teren) czas: 03:30 h avg:21.14 km/h
Komentarze
Komentuj