Początek nowego sezonu
Nowy sezon rozpoczęty krótką przejażdżką po Wrocławiu.
Jazda przez początkowo prawie wymarłe miasto po zmrożonym śniegu na DDR i lekko wilgotnych jezdniach. Trochę bez celu - jazda dla jazdy.
Trasa:
W przerwanej drodze na lotnisko zobaczyłem połówkę przęsła mostu BLG-67:

Przejechałem kawałek Parkiem Tysiąclecia - muszę się tam wybrać, kiedy zrobi się ciepło - ładny teren:

Jakaś para narciarzy właśnie przygotowywała się do wykorzystania dobrych warunków i wytyczenia nowych tras w parku.
Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie mgła, która cały czas utrzymywała się nad miastem:

Przy wyjeździe z Auchan zobaczyłem billboard przypominający o jednym z dwóch zwycięskich polskich powstań - szkoda, że w takim miejscu:

Przeprowadziłem inspekcję podpór wiaduktu na ul. Zielińskiego, przez których pęknięcie dwa tygodnie temu sparaliżowany został ruch kolejowy we Wrocławiu:

Podjechałem zobaczyć odrestaurowaną rzeźbę św. Doroty (z nową głową, dłońmi i mieczem) stojącą nad wejściem do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Ktoś musiał się zdziwić, kiedy rano wyszedł do swojego pojazdu:

Przed wejściem do domu spędziłem koło 5 minut na odladzaniu roweru. Zastanawiałem się, jak w ogóle przerzutki mogły działać w takich warunkach:

Dzisiejszej nocy ze względu na mgłę słabo było widać fajerwerki:

Jazda przez początkowo prawie wymarłe miasto po zmrożonym śniegu na DDR i lekko wilgotnych jezdniach. Trochę bez celu - jazda dla jazdy.
Trasa:
W przerwanej drodze na lotnisko zobaczyłem połówkę przęsła mostu BLG-67:

Element mostu BLG-67© WrocNam
Przejechałem kawałek Parkiem Tysiąclecia - muszę się tam wybrać, kiedy zrobi się ciepło - ładny teren:

Park Tysiąclecia© WrocNam
Jakaś para narciarzy właśnie przygotowywała się do wykorzystania dobrych warunków i wytyczenia nowych tras w parku.
Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie mgła, która cały czas utrzymywała się nad miastem:

Bezkres miasta© WrocNam
Przy wyjeździe z Auchan zobaczyłem billboard przypominający o jednym z dwóch zwycięskich polskich powstań - szkoda, że w takim miejscu:

Powstanie Wielkopolskie© WrocNam
Przeprowadziłem inspekcję podpór wiaduktu na ul. Zielińskiego, przez których pęknięcie dwa tygodnie temu sparaliżowany został ruch kolejowy we Wrocławiu:

Felerne podpory© WrocNam
Podjechałem zobaczyć odrestaurowaną rzeźbę św. Doroty (z nową głową, dłońmi i mieczem) stojącą nad wejściem do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Św. Dorota© WrocNam
Ktoś musiał się zdziwić, kiedy rano wyszedł do swojego pojazdu:

Rozebrany skuter© WrocNam
Przed wejściem do domu spędziłem koło 5 minut na odladzaniu roweru. Zastanawiałem się, jak w ogóle przerzutki mogły działać w takich warunkach:

Lodowisko napędowe© WrocNam
Dzisiejszej nocy ze względu na mgłę słabo było widać fajerwerki:

Sylwester 2009/2010© WrocNam

Świetlna palma© WrocNam
Dane wycieczki:
31.00 km (0.00 km teren) czas: 01:35 h avg:19.58 km/h
Komentarze
Skąd Ty Michał wiesz o tych wszystkich wydarzeniach we Wrocławiu? Nawet nie słyszałem o tych pękniętych filarach wiaduktu kolejowego. :)
Pewnie jazda przez "wymarłe" miasto była klimatyczna.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Mlynarz - 20:23 czwartek, 7 stycznia 2010 | linkuj
Pewnie jazda przez "wymarłe" miasto była klimatyczna.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Mlynarz - 20:23 czwartek, 7 stycznia 2010 | linkuj
Nie chciałabym być właścicielem tego skuterka;/ Mocno bym się zdenerwowała - to mało powiedziane;D Jak zawsze mogę dzięki Twoim wpisom poznać Wrocław! Szczęśliwego 2010, Pozdrower!!!
kuguar - 20:03 piątek, 1 stycznia 2010 | linkuj
Komentuj