Dzień sto sześćdziesiąty siódmy
Od niedawna wszyscy, którzy czują się mężczyznami powinni odżywiać się tylko tymi jogurtami:

Parę minut po 11 ruszyłem na Plac Solny uczestniczyć w happeningu związanym z protestem dotyczącym nazywaniem imieniem Lecha Kaczyńskiego tzw. Placu Społecznego - akcja z FB.
Kilkanaście minut przed dwunastą było na placu całkiem pusto więc ruszyłem pojeździć po Starym Mieście.
Odwiedziłem dwa nowe odcinki kontrpasów:


Jeden z ich jest traktowany jako niezłe miejsce parkingowe - kilku kierowców zdziwi się za kilka dni.
Potem udałem się do odnowionego Parku Staromiejskiego:


Punktualnie o 12 zagrał hejnał:

A pod Igliczką było trochę pusto:

Kilka minut później wychodzi na podwyższenie organizator z megafonem i zaprasza do udziału w zdarzeniu. Od razu pojawiają się media:


Po kilku minutach czekania na większą ilość ludzi (było nas około 10-15 osób, w porównaniu z ponad 8 tyś. chętnych na FB), krótkiej wymianie zdań z przeciwniczką i kilkukrotnym zapraszaniu chętnych, impreza została uznana za zakończoną:

Przy okazji stania na placu zobaczyłem coś, czego brakowało mi we Wrocławiu:

Po zakończeniu pojechałem objechać sobie trochę Wrocławia. Na Szewskiej wystawa z cyklu "Zrób sobie..."

Odwiedziłem po raz pierwszy pomnik spalonej podczas Kryształowej Nocy Synagogi na Wygonie:

Zobaczyłem też budynki wymiaru sprawiedliwości od tyłu:

Pogoda super - znowu prawie 20 stopni.

Jogurt prawdziwych menów© WrocNam
Parę minut po 11 ruszyłem na Plac Solny uczestniczyć w happeningu związanym z protestem dotyczącym nazywaniem imieniem Lecha Kaczyńskiego tzw. Placu Społecznego - akcja z FB.
Kilkanaście minut przed dwunastą było na placu całkiem pusto więc ruszyłem pojeździć po Starym Mieście.
Odwiedziłem dwa nowe odcinki kontrpasów:

Kontpas na Odrzańskiej© WrocNam

Kontrpas na Malarskiej© WrocNam
Jeden z ich jest traktowany jako niezłe miejsce parkingowe - kilku kierowców zdziwi się za kilka dni.
Potem udałem się do odnowionego Parku Staromiejskiego:

Fontanna w Parku Staromiejskim© WrocNam

Oblegana karuzela© WrocNam
Punktualnie o 12 zagrał hejnał:

Hejnał z wieży ratuszowej© WrocNam
A pod Igliczką było trochę pusto:

Samo południe na Placu Solnym© WrocNam
Kilka minut później wychodzi na podwyższenie organizator z megafonem i zaprasza do udziału w zdarzeniu. Od razu pojawiają się media:

Coś się zaczyna© WrocNam

Chwila dla reporterów© WrocNam
Po kilku minutach czekania na większą ilość ludzi (było nas około 10-15 osób, w porównaniu z ponad 8 tyś. chętnych na FB), krótkiej wymianie zdań z przeciwniczką i kilkukrotnym zapraszaniu chętnych, impreza została uznana za zakończoną:

Uczestnicy happeningu© WrocNam
Przy okazji stania na placu zobaczyłem coś, czego brakowało mi we Wrocławiu:

Drzewa na dachu kamieniczki© WrocNam
Po zakończeniu pojechałem objechać sobie trochę Wrocławia. Na Szewskiej wystawa z cyklu "Zrób sobie..."

Zrób sobie Wrocław© WrocNam
Odwiedziłem po raz pierwszy pomnik spalonej podczas Kryształowej Nocy Synagogi na Wygonie:

Pomnik Synagogi© WrocNam
Zobaczyłem też budynki wymiaru sprawiedliwości od tyłu:

Wrocławska twierdza z innej strony© WrocNam
Pogoda super - znowu prawie 20 stopni.
Dane wycieczki:
20.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:20.00 km/h
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj