Dzień sto dwudziesty
Do pracy, ze względu na późniejszą wizytę u lekarza, zmuszony byłem pojechać srebrnym bolidem.
Wieczorem wybrałem się na pokazy pirotechniczne francuskiej grupy Groupe F, które odbywały się na Wyspie Słodowej i jej okolicach. Ładny kawał miasta został zamknięty, żeby pokaz mógł się odbyć - w końcu Europejski Kongres Kultury zobowiązuje.
Przejeżdżając w okolicach uniwersytetu i napotykając dzikie tłumy, pomyślałem sobie, że w okolicach placu Bema powinno być mniej tłoczno. Rzeczywiście było, ale widok zapowiadał się gorzej:

Jeszcze przed rozpoczęciem pokazu zmieniłem miejsce na Most Pomorski - było widać nawet jedną ze scen:


Przed zakończeniem pokazu pomknąłem okrężną, ale jedyną drogą przez Rynek, w okolice Hali targowej. Tutaj widok był niesamowity:


Po zakończeniu pokazu szybko przedostałem się do domu.
Wieczorem wybrałem się na pokazy pirotechniczne francuskiej grupy Groupe F, które odbywały się na Wyspie Słodowej i jej okolicach. Ładny kawał miasta został zamknięty, żeby pokaz mógł się odbyć - w końcu Europejski Kongres Kultury zobowiązuje.
Przejeżdżając w okolicach uniwersytetu i napotykając dzikie tłumy, pomyślałem sobie, że w okolicach placu Bema powinno być mniej tłoczno. Rzeczywiście było, ale widok zapowiadał się gorzej:

Księżyc na Ostrowem© WrocNam
Jeszcze przed rozpoczęciem pokazu zmieniłem miejsce na Most Pomorski - było widać nawet jedną ze scen:

Niesamowita prędkość policji© WrocNam

Fajerwerki nad Słodową I© WrocNam
Przed zakończeniem pokazu pomknąłem okrężną, ale jedyną drogą przez Rynek, w okolice Hali targowej. Tutaj widok był niesamowity:

Fajerwerki nad Słodową II© WrocNam

Fajerwerki nad Słodową III© WrocNam
Po zakończeniu pokazu szybko przedostałem się do domu.
Dane wycieczki:
9.00 km (0.00 km teren) czas: 00:30 h avg:18.00 km/h
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj