Piąty rok z BS - R-29
To już pięć lat związany jestem (na razie) nierozerwalnie z BS.
Cieszy, że BS się ciągle rozwija i wciąż nowi rowerzyści do niego dołączają. Widać to po zajmowanym przeze mnie miejscu w statystykach rocznych (męskich/open - są pewne różnice w zależności, które statystki bierze się pod uwagę):
2007 198/209 z przejechanymi 2875 km
2008 220/238 z przejechanymi 4168 km
2009 377/655 z przejechanymi 3627 km
2010 364/766 z przejechanymi 4500 km
2011 875/935 z przejechanymi 4610 km
Razem to 20.344 km, czyli około 1000 godzin na rowerze. Niedużo (niektórzy przejeżdżają tyle w ciągu roku), dużo (niektórzy nie potrafią sobie tego wyobrazić)? Chyba nieźle jak na zwykły transport i rekreacyjne wycieczki.
Żeby uczcić to święto mimo silnego wiatru wybrałem się zobaczyć ponownie nowy terminal - ale o tym kawałek dalej.
Dziś było oficjalne otwarcie drugiego pod względem wielkości terminalu w Polsce i w związku z tym był to dzień drzwi otwartych.
Jak na polskie warunki budynek robi wrażenie, jak na europejskie warunki, to wygląda całkiem normalnie.
Przewidując problemy z infrastrukturą rowerową (zgodnie z rzeczywistością) i załatwianie rano innych spraw, byłem tam samochodem i razem z Rafałem, który przyjechał na rowerze, zwiedziłem dogłębnie teren nowego obiektu (trochę zdjęć z porannego zwiedzania):












Po zakupach, obiedzie i małych robotach domowych ruszyłem na świętowanie pięciolecia z BS. W drodze na Strachowice wiało niemiłosiernie, powrót był szybki z wiatrem.


Powrót przez miasto i przy widok nowego budynku PWST oświetlonego promieniami zachodzącego słońca:
Cieszy, że BS się ciągle rozwija i wciąż nowi rowerzyści do niego dołączają. Widać to po zajmowanym przeze mnie miejscu w statystykach rocznych (męskich/open - są pewne różnice w zależności, które statystki bierze się pod uwagę):
2007 198/209 z przejechanymi 2875 km
2008 220/238 z przejechanymi 4168 km
2009 377/655 z przejechanymi 3627 km
2010 364/766 z przejechanymi 4500 km
2011 875/935 z przejechanymi 4610 km
Razem to 20.344 km, czyli około 1000 godzin na rowerze. Niedużo (niektórzy przejeżdżają tyle w ciągu roku), dużo (niektórzy nie potrafią sobie tego wyobrazić)? Chyba nieźle jak na zwykły transport i rekreacyjne wycieczki.
Żeby uczcić to święto mimo silnego wiatru wybrałem się zobaczyć ponownie nowy terminal - ale o tym kawałek dalej.
Dziś było oficjalne otwarcie drugiego pod względem wielkości terminalu w Polsce i w związku z tym był to dzień drzwi otwartych.
Jak na polskie warunki budynek robi wrażenie, jak na europejskie warunki, to wygląda całkiem normalnie.
Przewidując problemy z infrastrukturą rowerową (zgodnie z rzeczywistością) i załatwianie rano innych spraw, byłem tam samochodem i razem z Rafałem, który przyjechał na rowerze, zwiedziłem dogłębnie teren nowego obiektu (trochę zdjęć z porannego zwiedzania):

Powitanie na nowym terminalu© WrocNam

Przybywa Rafał© WrocNam

Zakazy© WrocNam

Nowy terminal© WrocNam

Ukształtowane łyse drzewka© WrocNam

Flagi przed terminalem© WrocNam

Powitanie na terminalu© WrocNam

Wnętrze terminala I© WrocNam

Wnętrze terminala II© WrocNam

Wnętrze terminala III© WrocNam

Widok na płytę i na Ślężę© WrocNam

Strefa oczekiwania© WrocNam

Symulator© WrocNam
Po zakupach, obiedzie i małych robotach domowych ruszyłem na świętowanie pięciolecia z BS. W drodze na Strachowice wiało niemiłosiernie, powrót był szybki z wiatrem.

Zachmurzony zachód słońca na ścianie terminalu© WrocNam

Wieczorny terminal z oddali© WrocNam
Powrót przez miasto i przy widok nowego budynku PWST oświetlonego promieniami zachodzącego słońca:

Złota PWST© WrocNam
Dane wycieczki:
27.00 km (0.00 km teren) czas: 01:10 h avg:23.14 km/h
Komentarze
Gratuluję pięciolecia! Fajnie, że wciąż jeździsz z BS. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. :D
Wrocław może być dumny z takiego terminala.
A jeszcze bardziej z takiego Bikera, który przemierzając na rowerze wrocławskie ulice ukazuje wszystkim piękno stolicy Dolnego Śląska. :)
Pozdrawiam! Mlynarz - 08:13 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj
Komentuj
Wrocław może być dumny z takiego terminala.
A jeszcze bardziej z takiego Bikera, który przemierzając na rowerze wrocławskie ulice ukazuje wszystkim piękno stolicy Dolnego Śląska. :)
Pozdrawiam! Mlynarz - 08:13 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj