Lublana pieszo
W czasie pieszej wycieczki po mieście zostałem porażony:

W czasie drogi na spotkanie mijałem pamiątkę po rzymskim mieście Emona, które dało początki Lublanie:

Podczas spotkania okazało się, że w mieście trwa strajk służb publicznych i część z ludzi, którzy mieli przyjechać w tym dniu utknęła na lotnisku. Jeszcze nie wiedziałem, że ja też odczuję skutki strajku.
Po spotkaniu przebrałem i pognałem do wypożyczalni rowerów. Zaniepokoił mnie widok:

Drzwi były zamknięte, a na szybie przyklejona była informacja o strajku:

Przechodzący obok chłopak zapytał mnie czy szukam czegoś szczególnego, a kiedy powiedziałem mu, że chodzi o rowery, wskazał mi dwa miejsca w mieście, gdzie potencjalnie mógłbym pożyczyć rower. W internecie wyszukałem jeszcze kilka miejsc i zacząłem szukać. Niestety, okazało się, że albo pora roku jeszcze nie była odpowiednia, albo rowery miejskie spowodowały niedobór rowerów w wypożyczalniach (zazwyczaj pubach, które traktują to jako dodatkową usługę).
Zrezygnowałem więc z objazdu pozostałej części trasy historycznej, zostawiając ją sobie na kolejny wyjazd i ruszyłem pieszo w kierunku górujących nad miastem zielonych wzgórz - takiej śródmiejskiej Ślęży:


I znowu dziesiątki biegaczy i setki spacerowiczów. Ale tereny zachęcają do ruchu.
Pamiątkowe ślady niedawnej wojny:


Po powrocie do cywilizacji na jednym z mostów zauważyłem objawy mody widoczne też we Wrocławiu:


W katedrze ciekawe umieszczenie zegara - nad organami i chórem:

Z tematyki rowerowej - mimo świetnej infrastruktury rowerowej, ludzi i tak jeżdżą jak im się chce (na jezdni szeroki pas rowerowy):

Na mieście widoczna jest policja:

Czasami można spotkać ciekawe znaki:

A i wybór potraw jest duży - w fast foodzie można wybierać - tylko czy wszystkie psy to Burki?:

Moja kolacja była bardziej tradycyjna:


Nie dane było mi zjeść samemu, zaraz zleciało się okoliczne towarzystwo, które po chwili dosłownie jadło mi z ręki (przy okazji - przeczytałem, że wróble są pod całkowitą ochroną i są uważane za gatunek zagrożony:


Po drodze do hotelu widziałem jeszcze plakaty strajkowe:
.

Różowa pancerna pięść© WrocNam
W czasie drogi na spotkanie mijałem pamiątkę po rzymskim mieście Emona, które dało początki Lublanie:

Pozostałości rzymskiego muru© WrocNam
Podczas spotkania okazało się, że w mieście trwa strajk służb publicznych i część z ludzi, którzy mieli przyjechać w tym dniu utknęła na lotnisku. Jeszcze nie wiedziałem, że ja też odczuję skutki strajku.
Po spotkaniu przebrałem i pognałem do wypożyczalni rowerów. Zaniepokoił mnie widok:

Aresztowane rowery© WrocNam
Drzwi były zamknięte, a na szybie przyklejona była informacja o strajku:

Informacja o strajku© WrocNam
Przechodzący obok chłopak zapytał mnie czy szukam czegoś szczególnego, a kiedy powiedziałem mu, że chodzi o rowery, wskazał mi dwa miejsca w mieście, gdzie potencjalnie mógłbym pożyczyć rower. W internecie wyszukałem jeszcze kilka miejsc i zacząłem szukać. Niestety, okazało się, że albo pora roku jeszcze nie była odpowiednia, albo rowery miejskie spowodowały niedobór rowerów w wypożyczalniach (zazwyczaj pubach, które traktują to jako dodatkową usługę).
Zrezygnowałem więc z objazdu pozostałej części trasy historycznej, zostawiając ją sobie na kolejny wyjazd i ruszyłem pieszo w kierunku górujących nad miastem zielonych wzgórz - takiej śródmiejskiej Ślęży:

Lublańska Ślęża© WrocNam

Leśna ścieżka© WrocNam
I znowu dziesiątki biegaczy i setki spacerowiczów. Ale tereny zachęcają do ruchu.
Pamiątkowe ślady niedawnej wojny:

Pamięć wojny© WrocNam

Pomnik antywojenny© WrocNam
Po powrocie do cywilizacji na jednym z mostów zauważyłem objawy mody widoczne też we Wrocławiu:

Prawie jak most we Wrocławiu© WrocNam

Specyficzne oznaki przywiązania© WrocNam
W katedrze ciekawe umieszczenie zegara - nad organami i chórem:

Zegar wewnątrz katedry© WrocNam
Z tematyki rowerowej - mimo świetnej infrastruktury rowerowej, ludzi i tak jeżdżą jak im się chce (na jezdni szeroki pas rowerowy):

Prawie jak w Polsce© WrocNam
Na mieście widoczna jest policja:

Patrol rowerowy© WrocNam
Czasami można spotkać ciekawe znaki:

Ucieczka ze szkoły© WrocNam
A i wybór potraw jest duży - w fast foodzie można wybierać - tylko czy wszystkie psy to Burki?:

Wynalazca albo pospolity psiak© WrocNam

Tylko psiak© WrocNam
Moja kolacja była bardziej tradycyjna:

Płynny doping powycieczkowy© WrocNam

Słodki doping powycieczkowy© WrocNam
Nie dane było mi zjeść samemu, zaraz zleciało się okoliczne towarzystwo, które po chwili dosłownie jadło mi z ręki (przy okazji - przeczytałem, że wróble są pod całkowitą ochroną i są uważane za gatunek zagrożony:

Towarzystwo przy stole© WrocNam

Prawie jak koliber© WrocNam
Po drodze do hotelu widziałem jeszcze plakaty strajkowe:

Plakat strajkowy© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Komentarze
Komentuj