R-184
Tydzień po Tropicielu znowu okazja do terenowej jazdy na orientację, czyli Mini Nocna Masakra 2012, odbywająca się w tym roku w okolicach Bystrzycy koło Oławy.
Po wymianie kilku wiadomości wiadomo było, że pojawią się Marcin z Agnieszką i Filip.
Wybieram się do Oławy pociągiem, żeby wrócić po imprezie na kołach. Podróż w warunkach niezłych, z 20 minutowym opóźnieniem na 30 minutowej trasie:

Do startu pozostaje niewiele minut i zaczynam walkę z czasem na dojeździe do Bystrzycy.
Podczas przejeżdżania przez most na Odrze widzę przepływającą barkę - widok na tyle niezwykły, że mimo spóźnienia postanawiam się zatrzymać na chwilę:

Do biura zawodów docieram na styk, większość ekip ma już mapy i gotuje się do startu.
W kolejce do rejestracji spotykam Krzyśka oraz Maćka i Bartka, którzy są stałym wsparciem podczas MNM.

Witam się z Filipem, który nas rejestruje. Chwilę później dojeżdżają Agnieszka i Marcin.
Całą grupą w doskonałych humorach ruszamy na trasę.
Jeszcze przed osiągnięciem pierwszego punktu przewidywane sukcesy powodują rozgrzanie atmosfery:

Docieramy do pierwszego punktu - pierwszego z serii usytuowanych w budowlach militarnych:

W dobrym czasie i bez specjalnych trudności zdobywamy punkt po punkcie:


Robimy sobie pamiątkową fotografię:

Nadal idzie nam nieźle:

Czasami zdjęcia wychodzą słabo:

Trzeba wstrzymać na chwilę oddech i jest lepiej:

Trzy punkty przed metą zaczynają się lekkie kłopoty, które pokonujemy z sukcesem, tzn. drzemy przez chaszcze :


Przy punkcie robimy kolejny krótki odpoczynek:



Chwilę później docieramy do przedostatniego i ostatniego punktu, dzięki któremu zwiedzamy okolice Grodów Ryczyńskich:


Od kilku godzin temperatura utrzymuje się poniżej zera:

Niska temperatura sprawia, że ognisko na mecie, do której docieramy szybko i sprawnie, jest jak najbardziej wskazane:

Pieczemy kiełbaski, popijamy ciepłe napoje i chwilę odpoczywamy.
Żegnamy Organizatorów i dziękujemy im za imprezę.
Każde z nas obiera inną drogę powrotu do domu - większość samochodami, ja na kołach:


Ubieram cieplejsze rękawice, rzucam okiem na mapę i kieruję się do Wrocławia. Po drodze mijają mnie współkręcacze w samochodach, a mi udaje się utrzymywać niezłe tempo w okolicach 25 km/h.
W Czernicy robię krótki postój:

Prawie równo o 1.00 docieram do domu:

WIELKIE DZIĘKI ZA WSPÓLNĄ JAZDĘ
Link do zdjęć z trasy - TUTAJ
Trasa dzisiejszego jeżdżenia:
Po wymianie kilku wiadomości wiadomo było, że pojawią się Marcin z Agnieszką i Filip.
Wybieram się do Oławy pociągiem, żeby wrócić po imprezie na kołach. Podróż w warunkach niezłych, z 20 minutowym opóźnieniem na 30 minutowej trasie:

Transportowa pozycja rumaka© WrocNam
Do startu pozostaje niewiele minut i zaczynam walkę z czasem na dojeździe do Bystrzycy.
Podczas przejeżdżania przez most na Odrze widzę przepływającą barkę - widok na tyle niezwykły, że mimo spóźnienia postanawiam się zatrzymać na chwilę:

Barka na Odrze w Oławie© WrocNam
Do biura zawodów docieram na styk, większość ekip ma już mapy i gotuje się do startu.
W kolejce do rejestracji spotykam Krzyśka oraz Maćka i Bartka, którzy są stałym wsparciem podczas MNM.

Ekipa BS MNM 2012 na starcie© WrocNam
Witam się z Filipem, który nas rejestruje. Chwilę później dojeżdżają Agnieszka i Marcin.
Całą grupą w doskonałych humorach ruszamy na trasę.
Jeszcze przed osiągnięciem pierwszego punktu przewidywane sukcesy powodują rozgrzanie atmosfery:

Filip się rozgrzewa© WrocNam
Docieramy do pierwszego punktu - pierwszego z serii usytuowanych w budowlach militarnych:

Ruiny PK 1© WrocNam

Na ruinach PK 1© WrocNam
W dobrym czasie i bez specjalnych trudności zdobywamy punkt po punkcie:

Rozważania na dalszą trasą© WrocNam

Wieża przy jednym z PK© WrocNam

Kolejny militarny PK© WrocNam
Robimy sobie pamiątkową fotografię:

Pamiątkowa fotografia podczas MNM 2012© WrocNam
Nadal idzie nam nieźle:

Punkt pod mostem© WrocNam
Czasami zdjęcia wychodzą słabo:

Kiepska widoczność© WrocNam
Trzeba wstrzymać na chwilę oddech i jest lepiej:

PK przy ambonie© WrocNam
Trzy punkty przed metą zaczynają się lekkie kłopoty, które pokonujemy z sukcesem, tzn. drzemy przez chaszcze :

Przedzieranie się przez teren© WrocNam

Barka na śluzie Lipki© WrocNam
Przy punkcie robimy kolejny krótki odpoczynek:

Przy PK na śluzie© WrocNam

Na śluzie Lipki© WrocNam

Śluza Lipki nocą© WrocNam
Chwilę później docieramy do przedostatniego i ostatniego punktu, dzięki któremu zwiedzamy okolice Grodów Ryczyńskich:

Przy ostatnim PK MNM 2012© WrocNam

Historia odkrywania Grodów Ryczyńskich© WrocNam
Od kilku godzin temperatura utrzymuje się poniżej zera:

Część zmrożonego kokpitu© WrocNam
Niska temperatura sprawia, że ognisko na mecie, do której docieramy szybko i sprawnie, jest jak najbardziej wskazane:

Ognisko na mecie MNM 2012© WrocNam
Pieczemy kiełbaski, popijamy ciepłe napoje i chwilę odpoczywamy.
Żegnamy Organizatorów i dziękujemy im za imprezę.
Każde z nas obiera inną drogę powrotu do domu - większość samochodami, ja na kołach:

Agnieszka i Marcina odjeżdżają© WrocNam

Filip grzeje maszynę© WrocNam
Ubieram cieplejsze rękawice, rzucam okiem na mapę i kieruję się do Wrocławia. Po drodze mijają mnie współkręcacze w samochodach, a mi udaje się utrzymywać niezłe tempo w okolicach 25 km/h.
W Czernicy robię krótki postój:

Wieża w Kotowicach nocą© WrocNam
Prawie równo o 1.00 docieram do domu:

Bystrzyckie błotko© WrocNam
WIELKIE DZIĘKI ZA WSPÓLNĄ JAZDĘ
Link do zdjęć z trasy - TUTAJ
Trasa dzisiejszego jeżdżenia:
Dane wycieczki:
92.00 km (0.00 km teren) czas: 04:50 h avg:19.03 km/h
Komentarze
Fajna impreza i relacja. Znam ten nocny klimat :)
Planowałem przyjazd, praca pokrzyżowała plany :( JPbike - 19:57 poniedziałek, 3 grudnia 2012 | linkuj
Planowałem przyjazd, praca pokrzyżowała plany :( JPbike - 19:57 poniedziałek, 3 grudnia 2012 | linkuj
Gratulacje! Taki dystans przy takich temperaturach... :)
maratonka - 22:59 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
maratonka - 22:59 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
Świetna relacja i dzieki za wspólną jazdę !! p.s. Rzuciłem awaryjnymi przed Jelczem :P
iskierka84 - 21:52 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
Świetna relacja! Dziękuję za przyjemne wspomnienia z mojej pierwszej MNM, ekipa była doborowa, dawno już nie spotkałam tylu pozytywnych osób :)
P.S. Jestem pod wrażeniem tempa, w jakim dotarłeś do Jelcza. czarnykotek - 20:26 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
P.S. Jestem pod wrażeniem tempa, w jakim dotarłeś do Jelcza. czarnykotek - 20:26 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
Relacja jakiej się spodziewałem:) Tempo na powrocie miałeś świetne jak Cię mijaliśmy w Jelczu nie mogłem uwierzyć że już tam dojechałeś 8)
dziękuję za miłe towarzystwo.
PS nie myślałeś żeby dokręcić do setki?? :) drBike - 19:55 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj
Komentuj
dziękuję za miłe towarzystwo.
PS nie myślałeś żeby dokręcić do setki?? :) drBike - 19:55 niedziela, 2 grudnia 2012 | linkuj