Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2009
Dystans całkowity: | 291.00 km (w terenie 10.00 km; 3.44%) |
Czas w ruchu: | 12:50 |
Średnia prędkość: | 22.68 km/h |
Liczba aktywności: | 12 |
Średnio na aktywność: | 24.25 km i 1h 04m |
Więcej statystyk |
Codzienność miejska
Do pracy normalnie.
Powrót przez Rynek, na którym stoją donosiciele:

Powrót przez Rynek, na którym stoją donosiciele:

Krasnal Donosiciel© WrocNam

Życzliwy© WrocNam
Dane wycieczki:
19.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:19.00 km/h
Normalność
Normalna trasa: dom - praca - dom.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Rower mniej męczy
Rozruszanie nóg po długiej przerwie (4km).
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Do Krasnali
Czas był najwyższy ruszyć się wreszcie na rower po dłuższej przerwie spowodowanej wyjazdami.
Z krasnalowego forum dowiedziałem się o pewnych faktach, które nadały częściowo sens sobotniemu słonecznemu wypadowi. W sumie wyszedł mały objazd Wrocławia, bo oprócz zwiedzenia Centrum, zapuściłem się do Leśnicy.
Pojawił się nowy mieszkaniec naszego miasta - podobno oficjalna nazwa Hohelka - nawiązujący swoim wyposażeniem do miejsca, w którym przesiaduje:


Powrócił też na swoje miejsce z dłuższej wyprawy inny krasnal:

Za to wybrał się gdzieś (byle nie na zwiedzanie wnętrza pieca hutniczego) obrońca Leśnicy:

Jakiś czas temu krasnal Pomarańczowej Alternatywy uzyskał szklaną ochronę:

Trzeba się zacząć przygotowywać do ważnego wrocławskiego święta:

Na budynku Politechniki zwanym Serowcem został uruchomiony diodowy Wielki Zegar Binarny. Aby nie było problemów z odczytem godziny, czas jest również wyświetlany tradycyjnie. Dla lepszych efektów zdjęciowych muszę podjechać tam kiedy będzie ciemniej:

Widać na ulicach, że święta są tuż-tuż:

Mimo oznak zbliżających się świąt i zimy, w parku bardzo jesiennie:

Stadion i Autostradowa Obwodnica Wrocławia powstają (mimo trudności) na naszych oczach:


Z krasnalowego forum dowiedziałem się o pewnych faktach, które nadały częściowo sens sobotniemu słonecznemu wypadowi. W sumie wyszedł mały objazd Wrocławia, bo oprócz zwiedzenia Centrum, zapuściłem się do Leśnicy.
Pojawił się nowy mieszkaniec naszego miasta - podobno oficjalna nazwa Hohelka - nawiązujący swoim wyposażeniem do miejsca, w którym przesiaduje:

Krasnal Baruś© WrocNam

Krasnal Mleczuś© WrocNam
Powrócił też na swoje miejsce z dłuższej wyprawy inny krasnal:

Krasnal Zdrowik© WrocNam
Za to wybrał się gdzieś (byle nie na zwiedzanie wnętrza pieca hutniczego) obrońca Leśnicy:

Brak Rycerza© WrocNam
Jakiś czas temu krasnal Pomarańczowej Alternatywy uzyskał szklaną ochronę:

Krasnal za szkłem© WrocNam
Trzeba się zacząć przygotowywać do ważnego wrocławskiego święta:

Dzień Życzliwości 2009© WrocNam
Na budynku Politechniki zwanym Serowcem został uruchomiony diodowy Wielki Zegar Binarny. Aby nie było problemów z odczytem godziny, czas jest również wyświetlany tradycyjnie. Dla lepszych efektów zdjęciowych muszę podjechać tam kiedy będzie ciemniej:

Zegar binarny© WrocNam
Widać na ulicach, że święta są tuż-tuż:

Idą święta ...© WrocNam
Mimo oznak zbliżających się świąt i zimy, w parku bardzo jesiennie:

Jesienna droga© WrocNam
Stadion i Autostradowa Obwodnica Wrocławia powstają (mimo trudności) na naszych oczach:

Budowa przeplatana budową© WrocNam

Las pali© WrocNam

Las żurawi© WrocNam
Dane wycieczki:
38.00 km (0.00 km teren) czas: 01:40 h avg:22.80 km/h
Niedzielne miasto
Po wczorajszym wieczornym zwiedzaniu cmentarzy, dzisiaj przyszedł czas na dzienną przejażdżkę.
W drodze na Cmentarz Osobowicki postanowiłem lekko odbić i pojechać zobaczyć po raz pierwszy Cmentarz Żydowski przy Lotniczej. Po drodze zauważyłem pozytywny sygnał, który dobrze świadczy firmie Creator:

Cmentarz mimo, że wygląda prawie jak katolicki, ma trochę inny klimat:




Przez przypadek znalazłem grób kobiety z Zagłębia:

Z stamtąd w kierunku Osobowickiego przebijając się przez tłumy pieszych lezących całą szerokością ciągu, bez zwracania uwagi na podziały. Kilka dzwonień, kilka szczęków klamek, kilka pisków hamulców.
Na zjeździe to samo co wczoraj:

Zaczynam podejrzewać, że właścicielem Opla z pierwszego planu jest mieszkaniec pobliskiego cmentarza (wczoraj stał w tym samym miejscu).
Koło cmentarza śmignąłem podziwiając połączone wysiłki policjantów, strażników i kontrolerów ruchu nad zapanowaniem nad masami ludzkimi, przelewającymi się w okolicach cmentarza.
Koło Leclerca skręt w skrót do Jedności i podziwianie przyszłości:

Następnie w kierunku miejsca piątkowej katastrofy budowlanej przy wyburzaniu starej kamienicy w pobliżu Ostrowa. Trochę wygiętych słupów, wgnieciony chodnik i pełno kurzu.
Na Ostrowie spotkanie z mega-miszczem parkowania. Po zatrzymaniu samochodu, koleś wysiadł i spokojnie udał się na mszę. O długość katedry stamtąd były na parkingu wolne miejsca. Dobrze, że nie próbował wjechać do kruchty (chyba tak się to nazywa), chociaż było bliżej:

Okazało się, że jest to znane i nie warte zmarnowania miejsce parkingowe podczas mszy:

Jeśli ci ludzie parkują tak w takim miejscu i o takim czasie, to jak parkują na co dzień?
Spod Katedry w kierunku Placu Bema podlegającemu przebudowie:


Przy okazji przyjrzałem się stojącej przy nowym budynku instalacji. Wyczytałem gdzieś, że przedstawia ona schematyczne rozmieszczenie najważniejszych dróg we Wrocławiu:

Z Bema szybkim skok do domu. Na trawniku stało wczorajsze BMW.
W drodze na Cmentarz Osobowicki postanowiłem lekko odbić i pojechać zobaczyć po raz pierwszy Cmentarz Żydowski przy Lotniczej. Po drodze zauważyłem pozytywny sygnał, który dobrze świadczy firmie Creator:

Można© WrocNam
Cmentarz mimo, że wygląda prawie jak katolicki, ma trochę inny klimat:

Cmentarz żydowski I© WrocNam

Cmentarz żydowski II© WrocNam

Cmentarz żydowski III© WrocNam

Cmentarz żydowski IV© WrocNam
Przez przypadek znalazłem grób kobiety z Zagłębia:

Prawie ziomalka© WrocNam
Z stamtąd w kierunku Osobowickiego przebijając się przez tłumy pieszych lezących całą szerokością ciągu, bez zwracania uwagi na podziały. Kilka dzwonień, kilka szczęków klamek, kilka pisków hamulców.
Na zjeździe to samo co wczoraj:

Po co się męczyć?© WrocNam
Zaczynam podejrzewać, że właścicielem Opla z pierwszego planu jest mieszkaniec pobliskiego cmentarza (wczoraj stał w tym samym miejscu).
Koło cmentarza śmignąłem podziwiając połączone wysiłki policjantów, strażników i kontrolerów ruchu nad zapanowaniem nad masami ludzkimi, przelewającymi się w okolicach cmentarza.
Koło Leclerca skręt w skrót do Jedności i podziwianie przyszłości:

Nowe osiedle© WrocNam
Następnie w kierunku miejsca piątkowej katastrofy budowlanej przy wyburzaniu starej kamienicy w pobliżu Ostrowa. Trochę wygiętych słupów, wgnieciony chodnik i pełno kurzu.
Na Ostrowie spotkanie z mega-miszczem parkowania. Po zatrzymaniu samochodu, koleś wysiadł i spokojnie udał się na mszę. O długość katedry stamtąd były na parkingu wolne miejsca. Dobrze, że nie próbował wjechać do kruchty (chyba tak się to nazywa), chociaż było bliżej:

Miszcz parkowania© WrocNam
Okazało się, że jest to znane i nie warte zmarnowania miejsce parkingowe podczas mszy:

Miszczowie© WrocNam
Jeśli ci ludzie parkują tak w takim miejscu i o takim czasie, to jak parkują na co dzień?
Spod Katedry w kierunku Placu Bema podlegającemu przebudowie:

Torowisko na Bema© WrocNam

Przebudowa Bema© WrocNam
Przy okazji przyjrzałem się stojącej przy nowym budynku instalacji. Wyczytałem gdzieś, że przedstawia ona schematyczne rozmieszczenie najważniejszych dróg we Wrocławiu:

Wrocławskie drogi© WrocNam
Z Bema szybkim skok do domu. Na trawniku stało wczorajsze BMW.
Dane wycieczki:
21.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:21.00 km/h