Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2010
Dystans całkowity: | 142.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 06:55 |
Średnia prędkość: | 20.53 km/h |
Liczba aktywności: | 7 |
Średnio na aktywność: | 20.29 km i 0h 59m |
Więcej statystyk |
Dzień sto trzydziesty ósmy
Wreszcie jak normalny człowiek, tj. na rowerze, do pracy i z powrotem.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Dzień sto trzydziesty siódmy
Przejazd w peletonie rowerowym z okazji IV Wrocławskich Dni Promocji Zdrowia.
Dojazd do stadionu Akademii Wychowania Fizycznego razem ze spotkanym po drodze bikerem w średniostarszego pokolenia.
Potwierdzamy naszą obecność, dostajemy kupon na grochówkę i butlę wody. Czekamy na start. W międzyczasie na start docierają: Tomek, Marcin oraz Rafał.
Mimo niepokojących prognoz zapowiadających deszcz zza chmur wychodzi słońce. Grzeje chwilę, więc postanowiłem zdjąć koszulkę z długim rękawem. O, ja optymista. Nie minęło pół godziny, kiedy znów w nią już na trasie w pośpiechu wskakiwałem, bo tak się wietrznie i zimno zrobiło.
Po kilku okolicznościowych przemowach i symbolicznym strzale ruszamy w kierunku budowanego na Maślicach stadionu:





Dzięki Natce mam zdjęcie z przejazdu w peletonie:

Jesteśmy eskortowani przez sprawną ekipę policjantów i w ciągu kilkudziesięciu minut docieramy pod stadion, gdzie każdy otrzymuje medal uczestnictwa i ciepłą grochówkę (bardzo przydatną w tych warunkach pogodowych):



Chętni mogą pooglądać pokazy cheerleaderek, wystartować w konkursach rowerowych oraz oznakować rower.
Można też rzucić okiem na ciekawy rower:

Ze względu na pogodę po kilku minutach rozmowy zaczynamy się rozchodzić.
W drodze powrotnej uwieczniam kolejny etap rozbiórki pawilonu przy Legnickiej - prościej byłoby go wysadzić, niż się tak bawić:

Przed Magnolią stoi sobie przez weekend pole manekinów z opisami faktów ubezpieczeniowych - sponsorowane przez ING:


Wypełniam krótką ankietę i staję się właścicielem taśmy odblaskowej. Potem już szybki przejazd do domu na GP F1.
Dla zainteresowanych: Wszystkie zdjęcia z peletonu umieściłem na Fotosiku i dałem linka.
Dojazd do stadionu Akademii Wychowania Fizycznego razem ze spotkanym po drodze bikerem w średniostarszego pokolenia.
Potwierdzamy naszą obecność, dostajemy kupon na grochówkę i butlę wody. Czekamy na start. W międzyczasie na start docierają: Tomek, Marcin oraz Rafał.
Mimo niepokojących prognoz zapowiadających deszcz zza chmur wychodzi słońce. Grzeje chwilę, więc postanowiłem zdjąć koszulkę z długim rękawem. O, ja optymista. Nie minęło pół godziny, kiedy znów w nią już na trasie w pośpiechu wskakiwałem, bo tak się wietrznie i zimno zrobiło.
Po kilku okolicznościowych przemowach i symbolicznym strzale ruszamy w kierunku budowanego na Maślicach stadionu:

Zbiórka peletonu© WrocNam

Część ekipy BS© WrocNam

Pozostała część ekipy BS© WrocNam

Startujący peleton© WrocNam

Czoło peletonu© WrocNam
Dzięki Natce mam zdjęcie z przejazdu w peletonie:

W peletonie© WrocNam
Jesteśmy eskortowani przez sprawną ekipę policjantów i w ciągu kilkudziesięciu minut docieramy pod stadion, gdzie każdy otrzymuje medal uczestnictwa i ciepłą grochówkę (bardzo przydatną w tych warunkach pogodowych):

Na mecie peletonu© WrocNam

Pod stadionem© WrocNam

Medal IV WDPZ© WrocNam
Chętni mogą pooglądać pokazy cheerleaderek, wystartować w konkursach rowerowych oraz oznakować rower.
Można też rzucić okiem na ciekawy rower:

Dwunapędowiec© WrocNam
Ze względu na pogodę po kilku minutach rozmowy zaczynamy się rozchodzić.
W drodze powrotnej uwieczniam kolejny etap rozbiórki pawilonu przy Legnickiej - prościej byłoby go wysadzić, niż się tak bawić:

Kolejny etap rozbiórki pawilonu© WrocNam
Przed Magnolią stoi sobie przez weekend pole manekinów z opisami faktów ubezpieczeniowych - sponsorowane przez ING:

Pole manekinów© WrocNam

Jedno z haseł odpowiedzialnościowych© WrocNam
Wypełniam krótką ankietę i staję się właścicielem taśmy odblaskowej. Potem już szybki przejazd do domu na GP F1.
Dla zainteresowanych: Wszystkie zdjęcia z peletonu umieściłem na Fotosiku i dałem linka.
Dane wycieczki:
23.00 km (0.00 km teren) czas: 01:30 h avg:15.33 km/h
II Wrocławska Parada Równości
Ze względu na to, że należy popierać grupy będące w mniejszości i pozbawione pewnych praw, wybraliśmy się z Natką na II Wrocławską Paradę Równości:

Zanim Parada się zaczęła samotnie odwiedziłem bibliotekę, przed którą odbywała się jakaś konkursowa impreza dla dzieci:

Czekając na początek obserwowałem pokazy capoeiry, podczas których widzowie też mogli się czegoś nauczyć:

v

Kiedy planowany termin zbliżał się pojawiły się:

Było też coraz więcej:

Nie mogło zabraknąć:

Pojawili się też:

Około 14.10 parada ruszyła:



Było wesoło, kolorowo i głośno. Po przemaszerowaniu kilku ulic znaleźliśmy się w okolicach pomniku Chrobrego, gdzie kilka minut wcześniej skończyła się demonstracja wielbicieli hulajnóg:

Po kilku przemowach, podziękowaniu policjantom, wysłuchaniu kilku kawałków bębniarzy i wypuszczeniu balonów cała parada została uznana za zakończoną:

Do końca byliśmy chronieni przez duże siły policji, wyposażone w gaz oraz broń gładkolufową, które na szczęście nie musiały być użyte:

Plakat imprezy© WrocNam
Zanim Parada się zaczęła samotnie odwiedziłem bibliotekę, przed którą odbywała się jakaś konkursowa impreza dla dzieci:

Impreza biblioteczna© WrocNam
Czekając na początek obserwowałem pokazy capoeiry, podczas których widzowie też mogli się czegoś nauczyć:

Capoeira I© WrocNam

Capoeira II© WrocNam

Capoeira III© WrocNam
Kiedy planowany termin zbliżał się pojawiły się:

Pierwsze balony© WrocNam
Było też coraz więcej:

Ochrona parady© WrocNam
Nie mogło zabraknąć:

Zbieracze informacji© WrocNam
Pojawili się też:

Wielbiciele kóz© WrocNam
Około 14.10 parada ruszyła:

Główne hasło© WrocNam

Balony i Ratusz© WrocNam

Rząd balonów© WrocNam
Było wesoło, kolorowo i głośno. Po przemaszerowaniu kilku ulic znaleźliśmy się w okolicach pomniku Chrobrego, gdzie kilka minut wcześniej skończyła się demonstracja wielbicieli hulajnóg:

Chrobry otoczony© WrocNam
Po kilku przemowach, podziękowaniu policjantom, wysłuchaniu kilku kawałków bębniarzy i wypuszczeniu balonów cała parada została uznana za zakończoną:

Uwolnione balony© WrocNam
Do końca byliśmy chronieni przez duże siły policji, wyposażone w gaz oraz broń gładkolufową, które na szczęście nie musiały być użyte:

Pełen rynsztunek© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Na południe Francji
Sprawy służbowe wywiały mnie do Awinionu (ponad 3.400 km w obie strony, ponad 36 godzin w samochodzie i stanie w trzech wielkich korkach: w Niemczech, Francji i Polsce - wszędzie tak samo).








Jak zwykle zwracałem uwagę na sprawy rowerowe. W Awinionie (mieście parę razy mniejszym niż Wrocław) istnieje system wypożyczalni rowerów:

Mimo naprawdę wąziutkich uliczek (samochód mieści się na styk) istnieją kontrapasy:

Jadłem też lody o dość nietypowych i niespotykanych w Polsce smakach:

Na moście w Awinion© WrocNam

Kompleks Pałacu Papieskiego© WrocNam

Most w Awinionie© WrocNam

Wieczorny most na Rodanie© WrocNam

Część kompleksu pałacowego© WrocNam

Wąskie uliczki© WrocNam

Mury Awinionu© WrocNam

Słoń na trąbie© WrocNam
Jak zwykle zwracałem uwagę na sprawy rowerowe. W Awinionie (mieście parę razy mniejszym niż Wrocław) istnieje system wypożyczalni rowerów:

Wypożyczalnia rowerów© WrocNam
Mimo naprawdę wąziutkich uliczek (samochód mieści się na styk) istnieją kontrapasy:

Oznakowanie rowerowe© WrocNam
Jadłem też lody o dość nietypowych i niespotykanych w Polsce smakach:

Lody fiołkowo-lawendowo-karmelowosolne© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Dzień sto trzydziesty szósty
Żeby przewietrzyć umysł i rozruszać mięśnie wybrałem się na małą przejażdżkę po mieście.
Podstawowym celem był nowy krasnal - Chirurg:

Celem pobocznym był nowy zegar słoneczny stojący przed Aquaparkiem (w czasie maratonu widziałem jakiś pagórek i zastanawiałem się do czego ma służyć). Zegar ma dookoła tarczy umieszczone wszystkie znaki zodiaku:



Przy okazji objazdu miasta zobaczyłem:






Podstawowym celem był nowy krasnal - Chirurg:

Krasnal Chirurg© WrocNam
Celem pobocznym był nowy zegar słoneczny stojący przed Aquaparkiem (w czasie maratonu widziałem jakiś pagórek i zastanawiałem się do czego ma służyć). Zegar ma dookoła tarczy umieszczone wszystkie znaki zodiaku:

Zegar przed Aquaparkiem© WrocNam

Prawie prawidłowa godzina© WrocNam

Koziorożec© WrocNam
Przy okazji objazdu miasta zobaczyłem:

Parking wózkowy© WrocNam

Nowy parking rowerowy© WrocNam

Budowana restauracja na barce© WrocNam

Coraz częstsze oznaczenia przejazdów© WrocNam

Sokrates© WrocNam

Punkty wysokościowe© WrocNam

Krzywe okna© WrocNam
Dane wycieczki:
22.00 km (0.00 km teren) czas: 01:05 h avg:20.31 km/h
Dzień sto trzydziesty piąty
Powolutku do pracy okrężną drogą zobaczyć ustawione z okazji kolejnego Międzynarodowego Sympozjum Rzeźby w Granicie w Strzegomiu granitowe rzeźby:




Po pracy miałem zamiar zrobić małą pętlę po Wrocławiu, ale pogoda się zbiesiła i nic z tego nie wyszło.
Po drodze widziałem tylko postępującą rozbiórkę Niebieskiego Pawilonu:

Przez z jeden z wykopów widać, jak wygląda po wojnie najpłytsza warstwa ziemi w okolicach, gdzie stała zwykła miejska zabudowa:

Jeszcze wspomnienie z sobotniej uroczystości na Rynku:


Granit I© WrocNam

Granit II-V© WrocNam

Granit VI© WrocNam

Granit VII© WrocNam
Po pracy miałem zamiar zrobić małą pętlę po Wrocławiu, ale pogoda się zbiesiła i nic z tego nie wyszło.
Po drodze widziałem tylko postępującą rozbiórkę Niebieskiego Pawilonu:

Rozbiórka pawilonu© WrocNam
Przez z jeden z wykopów widać, jak wygląda po wojnie najpłytsza warstwa ziemi w okolicach, gdzie stała zwykła miejska zabudowa:

Rodzimy grunt© WrocNam
Jeszcze wspomnienie z sobotniej uroczystości na Rynku:

Po promocji oficerskiej© WrocNam

Wojskowe nakrycia głowy© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:19.20 km/h
Przebieżka nr 56
Wrocławski Maraton (42,195km).
Jak zwykle - początek był super, a potem plan się rypnął. Ale jak zwykle dotarłem do mety. W czasie co prawda grubo przekraczającym zamierzony, ale zadowalającym - 3:58:01 (połówka 1:45:00) - 794 miejsce na 1988 kończących (144 w kategorii na 334). Przez 28 kilometrów biegłem w grupie prowadzonej przez pacemakerów na 3:30, potem trochę zwolniłem (w okolicach Klecińskiej), po 31 km zaczął się marszobieg, a największy kryzys przeżyłem pomiędzy 39 a 40 km, kiedy zaczęły mnie łapać wielkie skurcze. Przewalczyłem je i dotarłem do mety.
Na trasie dopingowała mnie moja trenerka Natka:


Krótka relacja biegowa:





Z dnia poprzedniego - z rejestracji:


EDIT: Zapomniałem dodać, że dwukrotnie spotkałem się z Piotrem - pierwszy raz na trasie, gdzie kibicował biegaczom; drugi, za metą, kiedy wracał z przejażdżki.
Jak zwykle - początek był super, a potem plan się rypnął. Ale jak zwykle dotarłem do mety. W czasie co prawda grubo przekraczającym zamierzony, ale zadowalającym - 3:58:01 (połówka 1:45:00) - 794 miejsce na 1988 kończących (144 w kategorii na 334). Przez 28 kilometrów biegłem w grupie prowadzonej przez pacemakerów na 3:30, potem trochę zwolniłem (w okolicach Klecińskiej), po 31 km zaczął się marszobieg, a największy kryzys przeżyłem pomiędzy 39 a 40 km, kiedy zaczęły mnie łapać wielkie skurcze. Przewalczyłem je i dotarłem do mety.
Na trasie dopingowała mnie moja trenerka Natka:

Dobiegam do trenera© WrocNam

Odbiegam od trenera© WrocNam
Krótka relacja biegowa:

Start do 28 Wrocław Maratonu© WrocNam

Rynek podczas biegu© WrocNam

Podczas przebiegania Rynku© WrocNam

Po biegu z trofeum© WrocNam

Napis w Toi-Toi© WrocNam
Z dnia poprzedniego - z rejestracji:

Upragniony punkt trasy© WrocNam

Podział czasowy© WrocNam
EDIT: Zapomniałem dodać, że dwukrotnie spotkałem się z Piotrem - pierwszy raz na trasie, gdzie kibicował biegaczom; drugi, za metą, kiedy wracał z przejażdżki.
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Dzień sto trzydziesty czwarty
Do pracy dookoła zobaczyć co na Rynku i okolicach - właściwie bez zmian.
Za to podczas powrotu zaczęła się akcja "Rusz się misiu":



Przy okazji zaczął się też Festiwal Krasnali:

W wielu miejscach stoją już pachołki przygotowane na Maraton Wrocławski:

Na jednym ze skrzyżowań jakiś pacan wyskoczył mi rzęchem na czerwonym, ale dogoniłem, zbluzgałem i zrobiłem fotki. Zastanawiam się, czy zgłaszać policji wymuszenie pierwszeństwa.
Za to podczas powrotu zaczęła się akcja "Rusz się misiu":

Rusz się misiu!© WrocNam

Coś zielonego© WrocNam

Dmuchana ścianka© WrocNam
Przy okazji zaczął się też Festiwal Krasnali:

Festiwal Krasnali© WrocNam
W wielu miejscach stoją już pachołki przygotowane na Maraton Wrocławski:

Przygotowane na maraton© WrocNam
Na jednym ze skrzyżowań jakiś pacan wyskoczył mi rzęchem na czerwonym, ale dogoniłem, zbluzgałem i zrobiłem fotki. Zastanawiam się, czy zgłaszać policji wymuszenie pierwszeństwa.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Przebieżka nr 55
Policjanci na rowerach - artykuł w piśmie branżowym.
Jak to w środę, do roboty na piechotę (12km).
Poranny zimny prysznic, jak nic dodaje sił na cały dzień pracy.
Jak to w środę, do roboty na piechotę (12km).
Poranny zimny prysznic, jak nic dodaje sił na cały dzień pracy.
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Dzień sto trzydziesty trzeci
Do pracy normalnie.
Powrót okrężną drogą zobaczyć jak wygląda remont Bardzkiej/Świeradowskiej. Jest coraz lepiej - nawet niezłe kawałki DDR porobili.
Powrót okrężną drogą zobaczyć jak wygląda remont Bardzkiej/Świeradowskiej. Jest coraz lepiej - nawet niezłe kawałki DDR porobili.
Dane wycieczki:
25.00 km (0.00 km teren) czas: 01:05 h avg:23.08 km/h