Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2011
Dystans całkowity: | 450.00 km (w terenie 35.00 km; 7.78%) |
Czas w ruchu: | 19:34 |
Średnia prędkość: | 23.00 km/h |
Maksymalna prędkość: | 48.20 km/h |
Suma kalorii: | 3839 kcal |
Liczba aktywności: | 13 |
Średnio na aktywność: | 34.62 km i 1h 30m |
Więcej statystyk |
Dzień czterdziesty ósmy
W terenie nie czuję się najlepiej i nie startowałem, ale pooglądać pojechałem - Bike Maraton Wrocław '11:









W drodze na maraton pomogłem jednemu rowerzyście, który złapał kapcia i nie miał czym napompować koła, chwilę pogadaliśmy i każdy ruszył w swoją stronę.
W drodze powrotnej pooglądałem trochę postępy budowy stadionu na Maślicach:

Na Starym Mieście zajrzałem na Splot Szewską, Ekojarmark i do kabiny promującej festiwal Asymetry, gdzie można posłuchać dobrej muzyki:

Dziś ostatecznie tylne stare koło mnie opuściło - nie mogłem się z nim rozstać.

Wielgaśny aparat© WrocNam

Strefa startu© WrocNam

Strefa odbioru numerów© WrocNam

Odliczanie do startu© WrocNam

W strefie startu© WrocNam

Będzie rejestracja© WrocNam

Można i na wyjściowo© WrocNam

Start czołówki© WrocNam

Reszta czeka© WrocNam
W drodze na maraton pomogłem jednemu rowerzyście, który złapał kapcia i nie miał czym napompować koła, chwilę pogadaliśmy i każdy ruszył w swoją stronę.
W drodze powrotnej pooglądałem trochę postępy budowy stadionu na Maślicach:

Dziura ze stadionem w tle© WrocNam
Na Starym Mieście zajrzałem na Splot Szewską, Ekojarmark i do kabiny promującej festiwal Asymetry, gdzie można posłuchać dobrej muzyki:

Kabina odsłuchowa© WrocNam
Dziś ostatecznie tylne stare koło mnie opuściło - nie mogłem się z nim rozstać.
Dane wycieczki:
33.00 km (0.00 km teren) czas: 01:30 h avg:22.00 km/h
Przebieżka nr 11
Wieczorem poszedłem sobie potruchtać.
Zahaczyłem o Wyspę Słodową na której odbywały się obchody otwarcia sezonu motocyklowego.
Przy okazji była wystawka cruiserów:

Ta sama firma oferuje w swojej ofercie legendę polskiej motoryzacji:

Klub motocyklowy Gremium MC ma ciekawe hasło - pasujące również do rowerzystów (oprócz ostatniej linijki - ale po zamianie nazwy, czemu nie?):
Zahaczyłem o Wyspę Słodową na której odbywały się obchody otwarcia sezonu motocyklowego.
Przy okazji była wystawka cruiserów:

Piramida rowerów© WrocNam
Ta sama firma oferuje w swojej ofercie legendę polskiej motoryzacji:

Junak wiecznie żywy© WrocNam
Klub motocyklowy Gremium MC ma ciekawe hasło - pasujące również do rowerzystów (oprócz ostatniej linijki - ale po zamianie nazwy, czemu nie?):

Hasło klubu© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (7.00 km teren) czas: h avg: km/h
Zwiedzanie stolycy
Obowiązki zmusiły mnie do podróży do Warszawy.
Pojechałem, załatwiłem, wróciłem.
Przy okazji trochę pooglądałem.
W samym Centrum natknąłem się na pas dla rowerów:

Biegł sobie obok symbolu, który coraz bardziej ukryty jest wśród drapaczy chmur:

Niedaleko też zobaczyłem atrakcyjną formę przejścia dla pieszych:

Przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbywała się honorowa odprawa wart połączona ze składaniem wieńców - chyba z okazji Święta Wojsk Inżynieryjnych, których największe obchody odbywały się przy Pomniku Sapera nad brzegiem Wisły:

Pod Pałacem Prezydenckim nadal protestują:

Pojechałem, załatwiłem, wróciłem.
Przy okazji trochę pooglądałem.
W samym Centrum natknąłem się na pas dla rowerów:

Prawidłowe oznakowanie© WrocNam
Biegł sobie obok symbolu, który coraz bardziej ukryty jest wśród drapaczy chmur:

Symbol przyjaźni© WrocNam
Niedaleko też zobaczyłem atrakcyjną formę przejścia dla pieszych:

Klawiaturowa zebra© WrocNam
Przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbywała się honorowa odprawa wart połączona ze składaniem wieńców - chyba z okazji Święta Wojsk Inżynieryjnych, których największe obchody odbywały się przy Pomniku Sapera nad brzegiem Wisły:

Kompania reprezentacyjna© WrocNam
Pod Pałacem Prezydenckim nadal protestują:

Protestacyjny namiot 1© WrocNam

Protestacyjny namiot 2© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
Dzień czterdziesty siódmy
Codzienność normalna: dom - praca - dom z zahaczeniem o Nadodrze, żeby kupić bilet na pociąg.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Dzień czterdziesty szósty
Codzienna normalność: dom-praca-dom (2,5h później do domu).
Zimno.
Zimno.
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:20.40 km/h
Dzień czterdziesty piąty
Do pracy i z pracy (półtorej godziny później, uciekając przed deszczem).
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Dzień czterdziesty czwarty
Przez cały dzień wiało niesamowicie.
Do pracy normalnie, choć starą drogą.
Powrót przez miasto, zobaczyć nowe rozwiązania prorowerowe.
W pracy działa członek lobby:

Po moich pesymistycznych wizjach z niedzieli nie pozostało na razie nic:

Na Kazimierza Wielkiego powstaje pas rowerowy:

Na ul. Widok stanęła nowa mała postać, trzymająca w rękach dzbanek z jakąś cieczą:

Do pracy normalnie, choć starą drogą.
Powrót przez miasto, zobaczyć nowe rozwiązania prorowerowe.
W pracy działa członek lobby:

Lobby kaskowe© WrocNam
Po moich pesymistycznych wizjach z niedzieli nie pozostało na razie nic:

Oczyszczony konrapas na Ruskiej© WrocNam
Na Kazimierza Wielkiego powstaje pas rowerowy:

Pas rowerowy na Kazimierza Wielkiego© WrocNam
Na ul. Widok stanęła nowa mała postać, trzymająca w rękach dzbanek z jakąś cieczą:

Marysia Pięknisia© WrocNam

Marysia z dzbankiem© WrocNam
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:55 h avg:18.55 km/h
Przebieżka nr 10
W czasie pracy godzina WF-u.
Między innymi 4 km, z czego 3km w 12 minut.
Między innymi 4 km, z czego 3km w 12 minut.
Dane wycieczki:
0.00 km (4.00 km teren) czas: h avg: km/h
Dzień czterdziesty trzeci
Do pracy normalnie.
Powrót przez warsztat samochodowy i z rowerem na pace do do domu.
W czasie mojej nieobecności dotarły wygrane w konkursie środki czystości dla roweru.
Powrót przez warsztat samochodowy i z rowerem na pace do do domu.
W czasie mojej nieobecności dotarły wygrane w konkursie środki czystości dla roweru.
Dane wycieczki:
14.00 km (0.00 km teren) czas: 00:35 h avg:24.00 km/h
Ljubljana-Monachium-Wrocław
Przed wylotem, podczas oczekiwania na samolot, miałem czas na podziwianie widoków Alp Kamnickich:


Trochę się też nudziłem:


Wreszcie przyleciał mój podniebny rumak, który dostarczył mnie na miejsce przesiadki:

Na lotnisku w Monachium znowu musiałem trochę poczekać, ale lotnisko jest duże, więc jest co pooglądać, zapewnia darmową kawę i inne napoje, a dzięki firmie Allianz można wejść do monachijskiego stadionu i połączyć się ze światem (co też uczyniłem, czego dowodem są wpisy na FB):

Czasami otaczały mnie tłumy, a czasami było puściutko:

Panorama Alp© WrocNam

Lotnisko w Ljubljanie© WrocNam
Trochę się też nudziłem:

Kawa w oczekiwaniu na lot© WrocNam

W oczekiwaniu na lot© WrocNam
Wreszcie przyleciał mój podniebny rumak, który dostarczył mnie na miejsce przesiadki:

Mój środek podniebnego transportu© WrocNam
Na lotnisku w Monachium znowu musiałem trochę poczekać, ale lotnisko jest duże, więc jest co pooglądać, zapewnia darmową kawę i inne napoje, a dzięki firmie Allianz można wejść do monachijskiego stadionu i połączyć się ze światem (co też uczyniłem, czego dowodem są wpisy na FB):

Mini Allianz Arena© WrocNam
Czasami otaczały mnie tłumy, a czasami było puściutko:

Lotnisko w Monachium© WrocNam
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h