Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2013
Dystans całkowity: | 398.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 18:20 |
Średnia prędkość: | 21.71 km/h |
Liczba aktywności: | 18 |
Średnio na aktywność: | 22.11 km i 1h 01m |
Więcej statystyk |
R-67
Do pracy wybrałem się inną trasą i od razu jej nie polubiłem, chociaż sytuacja, którą przeżyłem mnie rozbawiła, ale i podniosła ciśnienie.
Jakiś mondry z Detroit chciał mnie nauczyć przepisów ruchu drogowego, sam ich nie znając i próbował mnie zmusić do jazdy cyklochodnikiem, w miejscu, gdzie nie musiałem tego robić.
Najpierw jadąc za mną trąbił, chwilę potem mnie wyprzedził, zwolnił i próbował przyblokować wężykując po dwóch pasach. Wskoczyłem na trawnik, potem na chodnik i powiedziałem mu kilka ciepłych słów na temat jego zachowania. Jego stać było tylko na obrzucanie mnie epitetami rowerowymi. Jechał wtedy cały czas koło 20 km/h i za nim utworzył się niezły koreczek - dziwię się, że żaden z jadących za nim kierowców nie stracił cierpliwości.
Kiedy tylko samochody przejechały, wskoczyłem znów na jezdnię i minąłem gościa stojącego na czerwonym, pokazując mu międzynarodowy jednopalcowy znak pozdrowienia.
Po pracy standardem, szybko, żeby oddać bolid do naprawy do innego warsztatu.
Jakiś mondry z Detroit chciał mnie nauczyć przepisów ruchu drogowego, sam ich nie znając i próbował mnie zmusić do jazdy cyklochodnikiem, w miejscu, gdzie nie musiałem tego robić.
Najpierw jadąc za mną trąbił, chwilę potem mnie wyprzedził, zwolnił i próbował przyblokować wężykując po dwóch pasach. Wskoczyłem na trawnik, potem na chodnik i powiedziałem mu kilka ciepłych słów na temat jego zachowania. Jego stać było tylko na obrzucanie mnie epitetami rowerowymi. Jechał wtedy cały czas koło 20 km/h i za nim utworzył się niezły koreczek - dziwię się, że żaden z jadących za nim kierowców nie stracił cierpliwości.
Kiedy tylko samochody przejechały, wskoczyłem znów na jezdnię i minąłem gościa stojącego na czerwonym, pokazując mu międzynarodowy jednopalcowy znak pozdrowienia.
Po pracy standardem, szybko, żeby oddać bolid do naprawy do innego warsztatu.
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:25.50 km/h
R-66
Do pracy normalnie. Powrót lekko na okrętkę, zobaczyć skutki rozpoczynających się Juwenalii.
Po przejściu pochodu już nie było śladu, tam gdzie jechałem.
Jedynie w okolicach placu Grunwaldzkiego można było wyrazić swoją opinię (nie wiem tylko czy było to związane z Juwenaliami, czy z jakimiś innymi miejskimi imprezami):

Po przejściu pochodu już nie było śladu, tam gdzie jechałem.
Jedynie w okolicach placu Grunwaldzkiego można było wyrazić swoją opinię (nie wiem tylko czy było to związane z Juwenaliami, czy z jakimiś innymi miejskimi imprezami):

Co czyni Cię szczęśliwym?© WrocNam

What makes you happy?© WrocNam
Dane wycieczki:
20.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:24.00 km/h
R-65
Do pracy okrężną drogą przez Rynek odwiedzić nowego krasnala:

Na Solnym resztki gazetowo-trójkowej akcji:

Tam również przygotowania do wystawy designu:

Powrót również okrężną drogą przez miasto.

Wiesiek Partnerski© WrocNam
Na Solnym resztki gazetowo-trójkowej akcji:

Orzeł może, to leży© WrocNam
Tam również przygotowania do wystawy designu:

Skrzynki na Solnym© WrocNam
Powrót również okrężną drogą przez miasto.
Dane wycieczki:
25.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:25.00 km/h
R-64
Do pracy standardem. Szybki powrót również, żeby odwieźć bolid do warsztatu.
Po drodze do pracy można zobaczyć jak wygląda wytwórnia premiksów, czyli dodatków do pasz:

Po drodze do pracy można zobaczyć jak wygląda wytwórnia premiksów, czyli dodatków do pasz:

Remontowana fabryka premiksów© WrocNam

Zsypy premiksów© WrocNam
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:25.50 km/h
R-63
Dzień wcześniej skontaktował się ze mną Rafał i zaproponował jakiś wypad. Nie miałem zbyt dużo czasu i zaproponowałem objazd trasy "Festung Breslau". Rzuciłem hasło na BS i FB.
W niedzielę rano pojawiłem się na miejscu zbiórki, kilka minut później podjechał Rafał. Poczekaliśmy kilka minut na potencjalnych uczestników, ale nikt już nie dojechał, i ruszyliśmy na początek trasy, który umiejscowiony jest przy brochowskim dworcu, do którego trochę zagadani błądzimy i nadrabiamy kilometry:

Trasa jest oznakowana tabliczkami (trochę się nie wyostrzyło):

Już na trasie, ale przed pierwszym schronem, na chwilę zatrzymaliśmy się przy jednej z wrocławskich wież ciśnień (trzeba kiedyś zrobić trasę ich szlakiem):

Po kilkuset metrach dotarliśmy do pierwszego obiektu:

Potem ruszamy dalej.
Odwiedzamy jeden z ciekawszych most(k)ów we Wrocławiu:

Wokół nas rozlewała się Oława:


W Lesie Rakowieckim seria stanowisk obrony przeciwlotniczej:


Mamy kawałek do następnego obiektu, ale spokojnie do niego docieramy:

Później mijamy Most Bartoszowicki:



Zaraz za mostem pokazuję Rafałowi gruntowy tor przeszkód, który kiedyś przez przypadek odkryłem. Wykorzystując możliwości nowej maszyny postanawiam przejechać kawałek (zdjęcia u Rafała).
Czaby trochę potrenować.
Obok Grobli Łaniewskiej stoją dwa kolejne obiekty:


Rafał pociska do kolejnego obiektu:


Teraz już schron koło schronu:




Mijamy ruchliwy odcinek przy targowisku przy młynie, gdzie już nie ma wyburzonego silosu:

Trochę błądzimy, żeby znaleźć kolejny obiekt przy Lisiej Górze, ale nam się udaje:


Jeszcze udaje nam się zobaczyć jeden ukryty schron:

Na tym musiałem zakończyć trasę i wracać do domu.
Udało nam się przejechać około 1/3 trasy. Niedługo kolejna wyprawa.
DZIĘKI RAFAŁ! - u Niego szerszy i dłuższy opis
TRASA:
W niedzielę rano pojawiłem się na miejscu zbiórki, kilka minut później podjechał Rafał. Poczekaliśmy kilka minut na potencjalnych uczestników, ale nikt już nie dojechał, i ruszyliśmy na początek trasy, który umiejscowiony jest przy brochowskim dworcu, do którego trochę zagadani błądzimy i nadrabiamy kilometry:

Początek trasy "Festung Breslau"© WrocNam
Trasa jest oznakowana tabliczkami (trochę się nie wyostrzyło):

Oznakowanie trasy "Festung Breslau"© WrocNam
Już na trasie, ale przed pierwszym schronem, na chwilę zatrzymaliśmy się przy jednej z wrocławskich wież ciśnień (trzeba kiedyś zrobić trasę ich szlakiem):

Wieża ciśnień na Brochowie© WrocNam
Po kilkuset metrach dotarliśmy do pierwszego obiektu:

Schron kompanii piechoty nr 20© WrocNam
Potem ruszamy dalej.
Odwiedzamy jeden z ciekawszych most(k)ów we Wrocławiu:

Krowi Mostek© WrocNam
Wokół nas rozlewała się Oława:

Rozlewiska Oławy z willą w tle© WrocNam

Rozlewiska Oławy© WrocNam
W Lesie Rakowieckim seria stanowisk obrony przeciwlotniczej:

Stanowisko obrony plot I© WrocNam

Stanowisko obrony plot II© WrocNam
Mamy kawałek do następnego obiektu, ale spokojnie do niego docieramy:

Schron kompanii piechoty nr 1© WrocNam
Później mijamy Most Bartoszowicki:

Po lewej dno© WrocNam

Po prawej rzeka© WrocNam

A środkiem stoi most© WrocNam
Zaraz za mostem pokazuję Rafałowi gruntowy tor przeszkód, który kiedyś przez przypadek odkryłem. Wykorzystując możliwości nowej maszyny postanawiam przejechać kawałek (zdjęcia u Rafała).
Czaby trochę potrenować.
Obok Grobli Łaniewskiej stoją dwa kolejne obiekty:

Mobilizacyjny schron piechoty przy wale© WrocNam

Mobilizacyjny schron piechoty w polu© WrocNam
Rafał pociska do kolejnego obiektu:

Mobilizacyjny schron piechoty przy kanale© WrocNam

Mobilizacyjny schron piechoty wśród zabudowań© WrocNam
Teraz już schron koło schronu:

Mobilizacyjny schron piechoty przy Ceglanej© WrocNam

Mobilizacyjny schron piechoty przy Lechitów© WrocNam

Schron kompanii piechoty nr 2© WrocNam

Schron piechoty nr 3© WrocNam
Mijamy ruchliwy odcinek przy targowisku przy młynie, gdzie już nie ma wyburzonego silosu:

Miejsce po silosie© WrocNam
Trochę błądzimy, żeby znaleźć kolejny obiekt przy Lisiej Górze, ale nam się udaje:

Prawa strona fortu piechoty nr 4© WrocNam

Lewa strona fortu piechoty nr 4© WrocNam
Jeszcze udaje nam się zobaczyć jeden ukryty schron:

Schron piechoty nr 5© WrocNam
Na tym musiałem zakończyć trasę i wracać do domu.
Udało nam się przejechać około 1/3 trasy. Niedługo kolejna wyprawa.
DZIĘKI RAFAŁ! - u Niego szerszy i dłuższy opis
TRASA:
Dane wycieczki:
54.00 km (0.00 km teren) czas: 02:55 h avg:18.51 km/h
BiP-12
Wieczorne przebieżkowanie i pakowanie.
W przyszłym tygodniu egzamin.
W przyszłym tygodniu egzamin.
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren) czas: h avg: km/h
R-62
Do pracy normalnie bezdeszczowo (dzięki małej ilości ludzi spokojnie się pracowało i był czas na prawdziwą pracę).
Powrót w deszczu przez miasto.
Nie dało się urwać wcześniej, żeby zobaczyć deszcz spadających ulotek z okazji rozpoczęcia Trójkowej i Gazetowej społecznej akcji "Orzeł może". Załapałem się tylko na jej efekty:

Pod siedzibą Gazety na Solnym ustawiła się dość spora kolejka chętnych na wymianę zebranych ulotek na akcyjne gadżety: nalepki, okulary, kubki, czapeczki... Zbieraczom pomagał deszcz bo wymiana oparta była na wadze zebranych ulotek.


Ludzie mieli reklamówki pełne ulotek, a i parasole na coś się przydały:


Trzeba przyznać, że ludzie dość sprawnie wyczyścili miasto z zalegającego papieru. Tylko gdzieniegdzie w zapomnianych i trudnodostępnych zakamarkach leżało nieco wolnych ulotek. Niektóre wyfrunęły (jak to orły) daleko poza strefę zrzutu:


Mi też udzieliła się gorączka zbieracza:

A oprócz tego w mieście trwały obchody Święta Flagi:

Chciałem wziąć udział w konkursie organizowanym przez WRM oraz Ikeę i poszukiwałem pokrowców na siodełka WRMów, ale wydaje mi się, że chyba trochę się spóźniłem, bo ludzie poprzywłaszczali sobie ich już trochę i udało mi się znaleźć tylko cztery typy na kilku rowerach:
Powrót w deszczu przez miasto.
Nie dało się urwać wcześniej, żeby zobaczyć deszcz spadających ulotek z okazji rozpoczęcia Trójkowej i Gazetowej społecznej akcji "Orzeł może". Załapałem się tylko na jej efekty:

Ulotki na wagę© WrocNam
Pod siedzibą Gazety na Solnym ustawiła się dość spora kolejka chętnych na wymianę zebranych ulotek na akcyjne gadżety: nalepki, okulary, kubki, czapeczki... Zbieraczom pomagał deszcz bo wymiana oparta była na wadze zebranych ulotek.

Baner akcji "Orzeł może"© WrocNam

Kolejka z ulotkami© WrocNam
Ludzie mieli reklamówki pełne ulotek, a i parasole na coś się przydały:

Pełne reklamówki ulotek© WrocNam

Pełne parasole© WrocNam
Trzeba przyznać, że ludzie dość sprawnie wyczyścili miasto z zalegającego papieru. Tylko gdzieniegdzie w zapomnianych i trudnodostępnych zakamarkach leżało nieco wolnych ulotek. Niektóre wyfrunęły (jak to orły) daleko poza strefę zrzutu:

Ulotki w zakamarkach© WrocNam

Rozleciały się orły© WrocNam
Mi też udzieliła się gorączka zbieracza:

Zebrane ulotki© WrocNam
A oprócz tego w mieście trwały obchody Święta Flagi:

Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej© WrocNam
Chciałem wziąć udział w konkursie organizowanym przez WRM oraz Ikeę i poszukiwałem pokrowców na siodełka WRMów, ale wydaje mi się, że chyba trochę się spóźniłem, bo ludzie poprzywłaszczali sobie ich już trochę i udało mi się znaleźć tylko cztery typy na kilku rowerach:

Zebrane siodełka© WrocNam
Dane wycieczki:
18.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:24.00 km/h
R-61
Hasło dnia, hasło tygodnia, hasło miesiąca, hasło roku:

Jak co roku od kilku lat 1. maja na Rynku odbywa się próba bicia rekordu Guinnessa w ilości gitarzystów grających "Hej Joe" Jimi'ego Hendrixa.
Jak prawie co roku pojechałem to zobaczyć. Przez swoje gapiostwo prawie się spóźniłem, ale dotarłem na najważniejszy moment:




W tym roku nie udało się pobić (5934 uczestników) własnego zeszłorocznego rekordu (7273 uczestników).
Z Rynku pojechałem na Borowską zobaczyć nowego krasnala Farmaceutę:

Na mieście trwały przygotowania do jutrzejszych obchodów:

Po zmianie opon zapomniałem zmienić ustawienia licznika i dość dużo przekłamuje.
Trasa:

White Rower© WrocNam
Jak co roku od kilku lat 1. maja na Rynku odbywa się próba bicia rekordu Guinnessa w ilości gitarzystów grających "Hej Joe" Jimi'ego Hendrixa.
Jak prawie co roku pojechałem to zobaczyć. Przez swoje gapiostwo prawie się spóźniłem, ale dotarłem na najważniejszy moment:

Próba bicia gitarowego rekordu Guinnessa© WrocNam

Tłumy gitarzystów© WrocNam

Gwiazdy na scenie© WrocNam

Tradycyjne gitary w górze© WrocNam
W tym roku nie udało się pobić (5934 uczestników) własnego zeszłorocznego rekordu (7273 uczestników).
Z Rynku pojechałem na Borowską zobaczyć nowego krasnala Farmaceutę:

Krasnal Farmaceuta© WrocNam
Na mieście trwały przygotowania do jutrzejszych obchodów:

Przygotowania do jutrzejszego święta© WrocNam
Po zmianie opon zapomniałem zmienić ustawienia licznika i dość dużo przekłamuje.
Trasa:
Dane wycieczki:
22.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:22.00 km/h