Wpisy archiwalne w kategorii
Praca
| Dystans całkowity: | 18633.21 km (w terenie 81.00 km; 0.43%) |
| Czas w ruchu: | 839:15 |
| Średnia prędkość: | 22.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 992 |
| Średnio na aktywność: | 18.78 km i 0h 51m |
| Więcej statystyk | |
Dzień dwudziesty trzeci sezonu
Do pracy najnormalniej w świecie, z małym postojem na Milenijnym, żeby porobić zdjęcia efektom zamierzonej i niezamierzonej działalności ekstremistów lodowych w zatoce barkowej:


Powrót przez miasto, z zahaczeniem o siedzibę WIR-u, w celu rozpoznania możliwości pożyczenia systemu nagłaśniającego na organizowaną Manifę.
Mój rower został krytycznie oceniony przez jednego z przedstawicieli WIR-u słowami: "Rowerzyści są czyści". Rower nie jest może pierwszej czystości, ale nie chciało mi się dyskutować na temat sposobów utrzymania czystości roweru w mieście w okresie roztopów.

Wszystkie drogi prowadzą© WrocNam

Odrzańska twórczość© WrocNam
Powrót przez miasto, z zahaczeniem o siedzibę WIR-u, w celu rozpoznania możliwości pożyczenia systemu nagłaśniającego na organizowaną Manifę.
Mój rower został krytycznie oceniony przez jednego z przedstawicieli WIR-u słowami: "Rowerzyści są czyści". Rower nie jest może pierwszej czystości, ale nie chciało mi się dyskutować na temat sposobów utrzymania czystości roweru w mieście w okresie roztopów.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:19.20 km/h
Dzień dwudziesty drugi sezonu
Do pracy normalnie.
Dziś poczułem (zobaczyłem), że dni stają się coraz dłuższe:

W czasie powrotu chciałem zobaczyć nową flagę województwa pokazaną pierwszy raz wczoraj przed Urzędem Wojewódzkim. Niestety flagi nie znalazłem.
Obejrzałem za to nowatorski rodzaj reklamy - mało jednak osób zwracało na nią uwagę:

Spostrzegłem również pozostałości czegoś zbudowanego ze śniegu (chyba jakiegoś napisu). Spóźniłem się chyba kilka dni:

W mailingu dostałem opis ciekawego roweru. Może ktoś z Łodzi widział go na żywo?
Dziś poczułem (zobaczyłem), że dni stają się coraz dłuższe:

Zbliża się wschód© WrocNam
W czasie powrotu chciałem zobaczyć nową flagę województwa pokazaną pierwszy raz wczoraj przed Urzędem Wojewódzkim. Niestety flagi nie znalazłem.
Obejrzałem za to nowatorski rodzaj reklamy - mało jednak osób zwracało na nią uwagę:

Nietrwała reklama© WrocNam
Spostrzegłem również pozostałości czegoś zbudowanego ze śniegu (chyba jakiegoś napisu). Spóźniłem się chyba kilka dni:

Coś śniegowego© WrocNam
W mailingu dostałem opis ciekawego roweru. Może ktoś z Łodzi widział go na żywo?
Dane wycieczki:
23.00 km (0.00 km teren) czas: 01:05 h avg:21.23 km/h
Dzień dwudziesty pierwszy sezonu
Do pracy rano już przy plusowej temperaturze.
Powrót dłuższą drogą przez miasto żeby kupić pasek do Timexa.
Na ulicach pełno dziur i dziurzysk.
Na Odrze woda jest spiętrzona i zatorowana:


Na Świdnickiej widać jak szybko mija czas do rozpoczęcia Euro 2012:

Krasnal przy salonie z antykami:

Na Legnickiej spotkanie z mistrzynią parkowania, która wyskoczyła kupić coś do jedzenia na obiad. Miejsce jest oddalone około 200 m od najbliższego wjazdu z jezdni. Podczas prób cofania, kiedy przez mój rower nie miała dość miejsca na przejazd, coś tam krzyczała z wnętrza samochodu i machała rękoma (zgłoszenie do SM pewne):
Powrót dłuższą drogą przez miasto żeby kupić pasek do Timexa.
Na ulicach pełno dziur i dziurzysk.
Na Odrze woda jest spiętrzona i zatorowana:

Lodowy zator© WrocNam

Zator spiętrzający© WrocNam
Na Świdnickiej widać jak szybko mija czas do rozpoczęcia Euro 2012:

Tyku-tyk© WrocNam
Krasnal przy salonie z antykami:

Antyk Wariat© WrocNam
Na Legnickiej spotkanie z mistrzynią parkowania, która wyskoczyła kupić coś do jedzenia na obiad. Miejsce jest oddalone około 200 m od najbliższego wjazdu z jezdni. Podczas prób cofania, kiedy przez mój rower nie miała dość miejsca na przejazd, coś tam krzyczała z wnętrza samochodu i machała rękoma (zgłoszenie do SM pewne):

Mistrzyni parkowania© WrocNam
Dane wycieczki:
20.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:20.00 km/h
Dzień dwudziesty sezonu
Do pracy i z powrotem.
Wreszcie udało mi się znaleźć (piąta, którą odwiedziłem) stację benzynową z działającym poprawnie kompresorem. Przy okazji pogadałem chwilę z gościem z obsługi o wadach jeżdżenia w deszczu.
Wreszcie udało mi się znaleźć (piąta, którą odwiedziłem) stację benzynową z działającym poprawnie kompresorem. Przy okazji pogadałem chwilę z gościem z obsługi o wadach jeżdżenia w deszczu.
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:20.40 km/h
Dzień dziewiętnasty sezonu
Do pracy w mrozie (-9). Powrót przy temperaturze zbliżonej do zera.
Smar całkiem dobrze się sprawdza, nawet w tak ekstremalnych warunkach, jak dziś (pełno soli na drogach). Po powrocie do domu nadal smaruje ogniwa i czuć jego obecność na łańcuchu.
Jakiś kryzys kompresorowy na stacjach we Wrocławiu. Próbowałem dopompować koło na trzech stacjach po drodze i na wszystkich były zepsute w różnym stopniu kompresory. Ręczna pompka poszła w ruch.
Niedługo ruszą kry:
Smar całkiem dobrze się sprawdza, nawet w tak ekstremalnych warunkach, jak dziś (pełno soli na drogach). Po powrocie do domu nadal smaruje ogniwa i czuć jego obecność na łańcuchu.
Jakiś kryzys kompresorowy na stacjach we Wrocławiu. Próbowałem dopompować koło na trzech stacjach po drodze i na wszystkich były zepsute w różnym stopniu kompresory. Ręczna pompka poszła w ruch.
Niedługo ruszą kry:

Lodowa Odra© WrocNam
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:20.40 km/h
Dzień piętnasty sezonu
Do pracy normalnie - nadal jezdnią.
Powrót przez miasto w poszukiwaniu polecanego przez kundello21 smaru do łańcucha.
W drodze zauważyłem dziwnie czerwoną plamę w miejscu gdzie zazwyczaj przesiaduje krasnal Skarbuś. Okazało się, że nadal bawi się w św. Mikołaja:
Powrót przez miasto w poszukiwaniu polecanego przez kundello21 smaru do łańcucha.
W drodze zauważyłem dziwnie czerwoną plamę w miejscu gdzie zazwyczaj przesiaduje krasnal Skarbuś. Okazało się, że nadal bawi się w św. Mikołaja:

Mikołajowy Krasnal Skarbuś© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:16.00 km/h
Dzień czternasty sezonu
Do pracy normalnie - nadal jezdniami - DDR całkowicie nieprzejezdne na pewnych odcinkach.
Powrót dłuższą drogą przez miasto.
Kolega powiedział, że widział wczoraj, jak kilku chłopaczków przerabiało bałwana na popiersie:


Już miałem ruszać po zrobieniu zdjęć, kiedy nagle poczułem się jak w filmie Hitchcocka. Ptaków było pewnie kilka tysięcy:


Oprócz sopli i oblodzonych elementów elewacji, zaczyna się sezon dachowych lawin:

Powrót dłuższą drogą przez miasto.
Kolega powiedział, że widział wczoraj, jak kilku chłopaczków przerabiało bałwana na popiersie:

Zimowe popiersie© WrocNam

Profil zimowego popiersia© WrocNam
Już miałem ruszać po zrobieniu zdjęć, kiedy nagle poczułem się jak w filmie Hitchcocka. Ptaków było pewnie kilka tysięcy:

Ptaki© WrocNam

Hitchcockowe klimaty© WrocNam
Oprócz sopli i oblodzonych elementów elewacji, zaczyna się sezon dachowych lawin:

Lawina dachowa© WrocNam

Lokalna lawina© WrocNam
Dane wycieczki:
22.00 km (0.00 km teren) czas: 01:15 h avg:17.60 km/h
Dzień trzynasty sezonu
Do pracy normalnie - znowu po Osobowickiej i Obornickiej jezdnią, bo chodnikiem i DDR się nie dało.
Powrót dłuższą drogą przez miasto.
Miasto zaczyna obradzać soplami:

Rozpoczyna się z nimi walka:

W drodze z Ostrowa zatrzymałem się na Moście Tumskim:

Wiem już czego oczekiwać, kiedy zatrzymam się w pięciogwiazdkowym hotelu - np. odśnieżenia samochodu (w weekend widziałem gościa w liberii, który usuwał śnieg z jakiegoś merca).
Powrót dłuższą drogą przez miasto.
Miasto zaczyna obradzać soplami:

Sople© WrocNam
Rozpoczyna się z nimi walka:

Czyszczenie sopli© WrocNam
W drodze z Ostrowa zatrzymałem się na Moście Tumskim:

Mosty Młyńskie© WrocNam
Wiem już czego oczekiwać, kiedy zatrzymam się w pięciogwiazdkowym hotelu - np. odśnieżenia samochodu (w weekend widziałem gościa w liberii, który usuwał śnieg z jakiegoś merca).
Dane wycieczki:
20.00 km (0.00 km teren) czas: 01:10 h avg:17.14 km/h
Dzień dwunasty sezonu
W trudnych warunkach do pracy i z powrotem.
Pieszy i rowerzysta zawsze sobie poradzi pokonać przeszkodę terenową:

Trochę mrozu i kilkucentymetrowa warstwa śniegu i robota stoi - Obwodnica Śródmiejska:

Zdjęcie z przygotowywania wczorajszego obiadu:
Pieszy i rowerzysta zawsze sobie poradzi pokonać przeszkodę terenową:

Dadzą sobie radę© WrocNam
Trochę mrozu i kilkucentymetrowa warstwa śniegu i robota stoi - Obwodnica Śródmiejska:

Zimowa budowa obwodnicy© WrocNam
Zdjęcie z przygotowywania wczorajszego obiadu:

Glazura lodowa 30%© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 01:10 h avg:13.71 km/h
Dzień ośmy sezonu
Rano do pracy w mrozie.
Po południu do domu w zaczynającej się zadymce (teraz sypie na poważnie).
Dzisiaj wysyłam zgłoszenie do SM na jakiegoś typka, który uznał ciąg pieszo rowerowy na Legnickiej za jezdnię (nie wspominając o tym, że zaparkował nieprawidłowo).
Po południu do domu w zaczynającej się zadymce (teraz sypie na poważnie).
Dzisiaj wysyłam zgłoszenie do SM na jakiegoś typka, który uznał ciąg pieszo rowerowy na Legnickiej za jezdnię (nie wspominając o tym, że zaparkował nieprawidłowo).
Dane wycieczki:
17.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:20.40 km/h











