Wpisy archiwalne w kategorii
Praca
| Dystans całkowity: | 18633.21 km (w terenie 81.00 km; 0.43%) |
| Czas w ruchu: | 839:15 |
| Średnia prędkość: | 22.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 992 |
| Średnio na aktywność: | 18.78 km i 0h 51m |
| Więcej statystyk | |
Normalność z lekką żałobą po blogu
W czasie weekendu dostałem maila, że twórca bloga "Parkowanie po wrocławsku" zawiesił działalność ze względu na swoje bezpieczeństwo. Grożono mu, straszono i wprowadzono dyskomfort w normalne życie (np. dzwoniąc do drzwi w środku nocy).
Rano do pracy.
Po południu z powrotem.
Rano na części rowerowej ciągu p-r pod Quattro Forum rozstawił się, zastawiając cały przejazd, jakiś dystrybutor chrupek. Ma szczęście, że zdjęcia z komóry mają taką jakość, a nie inną i nie da się jednoznacznie odczytać numeru rejestracyjnego i nie mogę wysłać zgłoszenia do SM. Kiedy zobaczył, że robię zdjęcia, szybko się zmył.
Przed chwilą przeczytałem o niedoszłym zdobywcy wymagającej góry porównywalnej chyba tylko do K2 - Ślęży.
Niektóre komentarze są niesamowite.
Rano do pracy.
Po południu z powrotem.
Rano na części rowerowej ciągu p-r pod Quattro Forum rozstawił się, zastawiając cały przejazd, jakiś dystrybutor chrupek. Ma szczęście, że zdjęcia z komóry mają taką jakość, a nie inną i nie da się jednoznacznie odczytać numeru rejestracyjnego i nie mogę wysłać zgłoszenia do SM. Kiedy zobaczył, że robię zdjęcia, szybko się zmył.
Przed chwilą przeczytałem o niedoszłym zdobywcy wymagającej góry porównywalnej chyba tylko do K2 - Ślęży.
Niektóre komentarze są niesamowite.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Codzienność
Mimo krótkiego pobytu w Brukseli, trudno się przyzwyczaić do tutejszej wrocławskiej rzeczywistości pieszo-rowero-samochodowej. Szczególnie, kiedy czyta się coś takiego.
Pierwszy raz odwiedziłem(po trudnych poszukiwaniach "siostrę" Mennekena Pisa - Jenneken Pis. Mam już całą "lejącą" trójkę. Chyba, że coś tam jeszcze jest:



Trzeba przyznać, że Jenneken Pis jest poszkodowana - siedzi za kratami. Pewnie w obawie przed wandalami. Nie pomaga jej towarzystwo - znajduje się koło pubu "Delirium", które zostało wpisane na listę rekordów Guinessa, jako miejsce z dostępną największą różnorodnością piwną:
Trasa normalna i w normalnym miejscu uchwycony kolejny chętny do pożegnania się z co najmniej 100PLN:
Pierwszy raz odwiedziłem(po trudnych poszukiwaniach "siostrę" Mennekena Pisa - Jenneken Pis. Mam już całą "lejącą" trójkę. Chyba, że coś tam jeszcze jest:

Jesienna Jenneken Pis© WrocNam

Jesienny Menneken Pis© WrocNam

Obszczajsłupek© WrocNam
Trzeba przyznać, że Jenneken Pis jest poszkodowana - siedzi za kratami. Pewnie w obawie przed wandalami. Nie pomaga jej towarzystwo - znajduje się koło pubu "Delirium", które zostało wpisane na listę rekordów Guinessa, jako miejsce z dostępną największą różnorodnością piwną:

Delirium© WrocNam
Trasa normalna i w normalnym miejscu uchwycony kolejny chętny do pożegnania się z co najmniej 100PLN:

Parkujący inaczej© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Normalność z parkującym
Do pracy normalnie.
Powrót w mocnym wietrze.
Przez pewien czas ścigałem się z wiatrem i gościem na kolarce.
Na Legnickiej, w stałym miejscu, uchwyciłem gościa, który wjechał i przejechał chodnikiem ładny kawał drogi. Podjechałem i powiedziałem, żeby czekał na wezwanie SM. Zaczął się tłumaczyć, że ma coś dostarczyć i nie ma gdzie zaparkować. A obok parking.
Info do SM pójdzie w czwartek.
Powrót w mocnym wietrze.
Przez pewien czas ścigałem się z wiatrem i gościem na kolarce.
Na Legnickiej, w stałym miejscu, uchwyciłem gościa, który wjechał i przejechał chodnikiem ładny kawał drogi. Podjechałem i powiedziałem, żeby czekał na wezwanie SM. Zaczął się tłumaczyć, że ma coś dostarczyć i nie ma gdzie zaparkować. A obok parking.
Info do SM pójdzie w czwartek.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Normalność
Trasa codzienna: dom - praca - dom.
Dodałem w szablonie bloga link do kontynuowanej pasji Natki, tj. wymiany pocztówek z ludźmi z całego świata.
Dodałem w szablonie bloga link do kontynuowanej pasji Natki, tj. wymiany pocztówek z ludźmi z całego świata.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Miejska normalność
Do pracy najnormalniej w świecie.
Powrót przez miasto, żeby zobaczyć wreszcie płytę wskaźnikową:

Podnoszę głowę i widzę:

Szkoda, że na razie projekt się nie rozwija. Może kiedyś coś się ruszy.
Powrót przez miasto, żeby zobaczyć wreszcie płytę wskaźnikową:

Głowa do góry!© WrocNam
Podnoszę głowę i widzę:

Pałac Ballestremów© WrocNam
Szkoda, że na razie projekt się nie rozwija. Może kiedyś coś się ruszy.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Wiedziałem, że tak będzie...
Korzystając ze znanej frazy znanego tekściarza: " Ja wiedziałem, że tak będzie, aha, aha, ja wiedziałem...": Tramwaj Plus. Chociaż teraz to chyba tramwaj co najwyżej Plusik.
Na szczęście budowa obwodnicy śródmiejskiej idzie z kopyta (nawet wieczorem):

Zapisałem się już na MNM. BS znowu wyrasta na ilościowego i jakościowego potentata.
Na szczęście budowa obwodnicy śródmiejskiej idzie z kopyta (nawet wieczorem):

Praca się ciągnie© WrocNam
Zapisałem się już na MNM. BS znowu wyrasta na ilościowego i jakościowego potentata.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Codzienność miejska
Do pracy normalnie.
Powrót przez Rynek, na którym stoją donosiciele:

Powrót przez Rynek, na którym stoją donosiciele:

Krasnal Donosiciel© WrocNam

Życzliwy© WrocNam
Dane wycieczki:
19.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:19.00 km/h
Normalność
Normalna trasa: dom - praca - dom.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Najnormalniesza normalność
Trasa codzienna: dom-praca-dom.
W drodze do pracy dwa razy żałowałem, że z plecaka wyciągnąłem zapakowany już aparat. Pierwszy raz, kiedy zobaczyłem kawał trawnika pokryty szadzią, a drugi, kiedy wjechałem na Most Milenijny i pokrywająca go mgła zakrywała tylko środkową część pylonów, tak że widać było jezdnie i czubki pylonów.
W drodze do pracy dwa razy żałowałem, że z plecaka wyciągnąłem zapakowany już aparat. Pierwszy raz, kiedy zobaczyłem kawał trawnika pokryty szadzią, a drugi, kiedy wjechałem na Most Milenijny i pokrywająca go mgła zakrywała tylko środkową część pylonów, tak że widać było jezdnie i czubki pylonów.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Dłuższa codzienność
Do pracy i z powrotem troszeczkę dalszą, ale niewiele dłuższą drogą.
Ze względu na poranne opady i niemiłe doświadczenia z mokrymi i zimnymi dolnymi okolicami kończyn dolnych, postarałem się o ochraniacze sponsorowane przez sieć hipermarketów Tesco. Sprawdziły się, ale chyba muszę postarać się o coś bardziej profesjonalnego:
Ze względu na poranne opady i niemiłe doświadczenia z mokrymi i zimnymi dolnymi okolicami kończyn dolnych, postarałem się o ochraniacze sponsorowane przez sieć hipermarketów Tesco. Sprawdziły się, ale chyba muszę postarać się o coś bardziej profesjonalnego:

Sponsorowane© WrocNam
Dane wycieczki:
22.00 km (0.00 km teren) czas: 00:55 h avg:24.00 km/h











