Wpisy archiwalne w kategorii
Praca
| Dystans całkowity: | 18633.21 km (w terenie 81.00 km; 0.43%) |
| Czas w ruchu: | 839:15 |
| Średnia prędkość: | 22.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 992 |
| Średnio na aktywność: | 18.78 km i 0h 51m |
| Więcej statystyk | |
Codzienność
Najnormalniej do pracy i z pracy.
W pracy przebieżka (4km).
W pracy przebieżka (4km).
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Codzienność, ale z masakrycznym zachowaniem
Do pracy normalnie. Powrót koło 19 (po popołudniowym dyżurze).
Od razu testowanie czołówki. Daje radę.
Myślałem, że wzięty aparat nie przyda się dzisiaj do niczego. Jakże sie myliłem...
Dojeżdżając Legnicką prawie do domu zobaczyłem we wstecznym lusterku parkujący na przejeździe rowerowym samochód. Wrodzone poczucie obowiązku społecznego i solidarność z bracią rowerową kazły mi zawrócić. Z samochodu wyszła pani. Ja do niej, czy zauważyła, gdzie zaparkowała samochód. Ona, że co z tego, że ona na chwilę, że do sklepu, że nie ma parkingu. Ja do niej, że mało mnie to obchodzi i ma ostatnią szansę przeparkowania bo dzwonię na policję i jak przyjdzie, to zastanie albo mandat albo blokadę na kołach (co byłoby bez sensu, ale przynajmniej kara). Ona, że jej to wisi, czy coś podobnego. To ja za telefon i z doświadczenia wiedząc, że Straż Miejska jest zazwyczaj w takich sprawach szybsza, zadzwoniłem tam. Wyjaśniłem sprawę i usłyszałem, że jak zwolni się patrol, to przyjedzie. Obfotografowałem samochód i pojechałem do domu. Mam nadzieję, że przyjechali i jej dowalili.
Mogłem właściwie poczekać i zablokować gościówce wyjazd, ale po 12 godzinach w pracy nie ma się już ochoty robić zadym. A szkoda i żałuję. Może jeszcze się spotkamy, albo ktoś coś z nią zrobi (numer rejestracyjny raczej widać). Żałowałem, że nie miałem skonfiskowanego sztucznego śniegu...
Pozostawiam bez komentarza:

W domu czekał miły mydełkowo-krasnalowy prezent (chociaż dzisiaj jest Dzień Teściowej, a ja się nią nie czuję):
Od razu testowanie czołówki. Daje radę.
Myślałem, że wzięty aparat nie przyda się dzisiaj do niczego. Jakże sie myliłem...
Dojeżdżając Legnicką prawie do domu zobaczyłem we wstecznym lusterku parkujący na przejeździe rowerowym samochód. Wrodzone poczucie obowiązku społecznego i solidarność z bracią rowerową kazły mi zawrócić. Z samochodu wyszła pani. Ja do niej, czy zauważyła, gdzie zaparkowała samochód. Ona, że co z tego, że ona na chwilę, że do sklepu, że nie ma parkingu. Ja do niej, że mało mnie to obchodzi i ma ostatnią szansę przeparkowania bo dzwonię na policję i jak przyjdzie, to zastanie albo mandat albo blokadę na kołach (co byłoby bez sensu, ale przynajmniej kara). Ona, że jej to wisi, czy coś podobnego. To ja za telefon i z doświadczenia wiedząc, że Straż Miejska jest zazwyczaj w takich sprawach szybsza, zadzwoniłem tam. Wyjaśniłem sprawę i usłyszałem, że jak zwolni się patrol, to przyjedzie. Obfotografowałem samochód i pojechałem do domu. Mam nadzieję, że przyjechali i jej dowalili.
Mogłem właściwie poczekać i zablokować gościówce wyjazd, ale po 12 godzinach w pracy nie ma się już ochoty robić zadym. A szkoda i żałuję. Może jeszcze się spotkamy, albo ktoś coś z nią zrobi (numer rejestracyjny raczej widać). Żałowałem, że nie miałem skonfiskowanego sztucznego śniegu...
Pozostawiam bez komentarza:

Brak słów© WrocNam

Bezmózgie© WrocNam

Brak słów© WrocNam
W domu czekał miły mydełkowo-krasnalowy prezent (chociaż dzisiaj jest Dzień Teściowej, a ja się nią nie czuję):

Mydełkowy krasnal© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Codzienność
Do pracy i z pracy, z małymi fotograficznymi postojami.
Mgła nad Odrą:

Ruszył kolejny etap budowy tworu zwanego obwodnicą śródmiejską. Teraz jest to karczowanie pni:

Wiosenna zaraza kwiatowa się rozszerza:
Mgła nad Odrą:

Milenijny we mgle© WrocNam

Efekt Tyndalla© WrocNam
Ruszył kolejny etap budowy tworu zwanego obwodnicą śródmiejską. Teraz jest to karczowanie pni:

Budowa Obwodnicy Śródmiejskiej© WrocNam
Wiosenna zaraza kwiatowa się rozszerza:

Coraz więcej© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Odkrywanie Wrocławia
Korzystając z faktu zakończenia dzisiaj pracy o godzinie 7 i wyjścia z niej po 8 oraz konieczności odebrania około 9 sprzętu zakupionego na Allegro, dzięki któremu będę bardziej przygotowany do różnych nocnych eskapad, postanowiłem pokręcić trochę po Wrocławiu, a szczególnie terenach, które do tej pory nie były celem (nawet przypadkowym) moich wrocławskich eksploracji).
Trasa (w skrócie): Różanka - Poświętne - Polanowice - Sołtysowice - Kowale - Swojczyce - Most Chrobrego - Wały - Wybrzeże Wyspiańskiego - Most Grunwaldzki - Kazimierza Wielkiego - Legnicka.
Przejeżdżałem koło stosunkowo świeżego centrum handlowego Młyn:

Znajduje się tam sklep Halfords, którego hasłem jest "Z myślą o autach i rowerach". Korzystając z okazji przebywania w pobliżu, pomyślałem o wejściu, z jednoczesnym rozważaniem "Ciekawe jak myślą o tych rowerach?". Przed wejściem żadnego stojaka, żeby zostawić rower, czy chociaż go przypiąć. Zsiadłem z roweru, wchodzę do sklepu i pytam kogoś z obsługi, czy mogę wejść z rowerem. "Ależ oczywiście" brzmiała odpowiedź. To mi się podoba! Sklep wart polecenia:

Następnie skierowałem się w stronę dawnego wysypiska śmieci na Swojczycach, mając nadzieję, że dostanę się na górę:

Nie zawiodłem się:
Z wysypiska widać było, że Odra zaczyna przybierać:

Potwierdziło się to, kiedy wjechałem na Wały i jechałem wzdłuż Odry:

W okolicach ZOO powstał nawet mini-wodospad:

Kolejny element ekwipunku nocnego eksploratora:
Uzupełnienie:
Właśnie wróciłem z małych nierowerowych zakupów, podczas których zauważyłem widmo (sterowiec) Piasta krążące nad Wrocławiem (trudno odczytać słowo "Piast", ale na pewno tam jest):

Przy okazji tematu zakupowego: Kilka dni temu podczas zakupów zobaczyłem coś takiego:

Czyli firma robi nam "dobrze" dodając smak? Inaczej mleko miałoby smak (brak smaku) wody? Czy może inne firmy zdzierają z nas każąc płacić za smak? Idiotyczne.
Trasa (w skrócie): Różanka - Poświętne - Polanowice - Sołtysowice - Kowale - Swojczyce - Most Chrobrego - Wały - Wybrzeże Wyspiańskiego - Most Grunwaldzki - Kazimierza Wielkiego - Legnicka.
Przejeżdżałem koło stosunkowo świeżego centrum handlowego Młyn:

Park handlowy Młyn© WrocNam
Znajduje się tam sklep Halfords, którego hasłem jest "Z myślą o autach i rowerach". Korzystając z okazji przebywania w pobliżu, pomyślałem o wejściu, z jednoczesnym rozważaniem "Ciekawe jak myślą o tych rowerach?". Przed wejściem żadnego stojaka, żeby zostawić rower, czy chociaż go przypiąć. Zsiadłem z roweru, wchodzę do sklepu i pytam kogoś z obsługi, czy mogę wejść z rowerem. "Ależ oczywiście" brzmiała odpowiedź. To mi się podoba! Sklep wart polecenia:

Salon halfords© WrocNam
Następnie skierowałem się w stronę dawnego wysypiska śmieci na Swojczycach, mając nadzieję, że dostanę się na górę:

Wysypisko na Swojczycach© WrocNam
Nie zawiodłem się:

Panorama© WrocNam

Hala Ludowa© WrocNam
Z wysypiska widać było, że Odra zaczyna przybierać:

Zalewanie© WrocNam
Potwierdziło się to, kiedy wjechałem na Wały i jechałem wzdłuż Odry:

Wysoka woda© WrocNam
W okolicach ZOO powstał nawet mini-wodospad:

Wrocławski wodospad© WrocNam
Kolejny element ekwipunku nocnego eksploratora:

Dzisiejszy nabytek© WrocNam
Uzupełnienie:
Właśnie wróciłem z małych nierowerowych zakupów, podczas których zauważyłem widmo (sterowiec) Piasta krążące nad Wrocławiem (trudno odczytać słowo "Piast", ale na pewno tam jest):

Sterowiec Piasta© WrocNam
Przy okazji tematu zakupowego: Kilka dni temu podczas zakupów zobaczyłem coś takiego:

Przesada© WrocNam
Czyli firma robi nam "dobrze" dodając smak? Inaczej mleko miałoby smak (brak smaku) wody? Czy może inne firmy zdzierają z nas każąc płacić za smak? Idiotyczne.
Dane wycieczki:
31.00 km (0.00 km teren) czas: 01:30 h avg:20.67 km/h
My to mamy dobrze!!!
Dostałem z rowerowego mailigu link do filmu z tego jak zachowują się kierowcy w Rosji. Naprawdę, my to mamy DOBRZE!
Oprócz tego przejazd do warsztatu, bo po wczorajszej trasie łańcuch szurał mi po wewnętrznej stronie wodzika przerzutki przedniej. Stało sie to po tym, jak przez chwilę zblokowało mi łańcuch. Okazało się, że złamała się jakaś część w przerzutce i jest cała przekoszona.
Czeka mnie wymiana.
Na razie magik-serwisant coś tam poustawiał tak, że mam ograniczoną możliwość regulowania przerzutek (szczególnie w terenie, bo mam dostępny tylko blat), ale nic nie szura. To taka mała ironia losu. Właśnie zaopatrzyłem się na Allegro w czołówkę, żeby móc uczestniczyć w Nocnej Eskapadzie.
Uzupełnienie:
Wieczorny przejazd do pracy.
Oprócz tego przejazd do warsztatu, bo po wczorajszej trasie łańcuch szurał mi po wewnętrznej stronie wodzika przerzutki przedniej. Stało sie to po tym, jak przez chwilę zblokowało mi łańcuch. Okazało się, że złamała się jakaś część w przerzutce i jest cała przekoszona.
Czeka mnie wymiana.
Na razie magik-serwisant coś tam poustawiał tak, że mam ograniczoną możliwość regulowania przerzutek (szczególnie w terenie, bo mam dostępny tylko blat), ale nic nie szura. To taka mała ironia losu. Właśnie zaopatrzyłem się na Allegro w czołówkę, żeby móc uczestniczyć w Nocnej Eskapadzie.
Uzupełnienie:
Wieczorny przejazd do pracy.
Dane wycieczki:
15.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:20.00 km/h
Wreszcie w siodle
Po dłuższej przerwie przejazd do pracy i powrót przez miasto.
Promocja ruchu rowerowego (ktoś już opisywał podobny plakat w innym mieście):

Ostatni chyba oryginalny krasnal z czasów Pomarańczowej Alternatywy (podczas niedawnego remontu kamienicy, mieszkańcy postanowili nie tynkować krasnala):

Jakiemuś debilowi na skrzyżowaniu Legnicka/Dobra znowu nie chciało się obrócić głowy w prawo i prawie się we mnie władował. Na szczęście jestem wyczulony na to skrzyżowanie.
Promocja ruchu rowerowego (ktoś już opisywał podobny plakat w innym mieście):

Promocja pedalenia© WrocNam
Ostatni chyba oryginalny krasnal z czasów Pomarańczowej Alternatywy (podczas niedawnego remontu kamienicy, mieszkańcy postanowili nie tynkować krasnala):

Krasnal Pomarańczowej Alternatywy© WrocNam

Krasnal Pomarańczowej Alternatywy© WrocNam
Jakiemuś debilowi na skrzyżowaniu Legnicka/Dobra znowu nie chciało się obrócić głowy w prawo i prawie się we mnie władował. Na szczęście jestem wyczulony na to skrzyżowanie.
Dane wycieczki:
24.00 km (0.00 km teren) czas: 01:10 h avg:20.57 km/h
Śniegowa codzienność
Śniegowa codzienność: dom-praca-dom.
Zdjęcia załaduję później (słabo działa internet)...
...dwa dni później.
Przetarty dzień wcześniej szlak się przydał (nikt nie jechał tamtędy przez 24 godziny):

Ruszyła budowa fragmentu tworu zwanego Obwodnicą Śródmiejską z Mostu Milenijnego do Żmigrodzkiej:
Zdjęcia załaduję później (słabo działa internet)...
...dwa dni później.
Przetarty dzień wcześniej szlak się przydał (nikt nie jechał tamtędy przez 24 godziny):

Przetarty szklak© WrocNam
Ruszyła budowa fragmentu tworu zwanego Obwodnicą Śródmiejską z Mostu Milenijnego do Żmigrodzkiej:

Budowa Obwodnicy Śródmiejskiej© WrocNam

Budowa Obwodnicy Śródmiejskiej© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:19.20 km/h
Przecieranie szlaków
Po weekendowych opadach zima znowu zaskoczyła drogowców. Szczególnie odpowiedzialnych za odśnieżanie ddr.
W padającym drobnym śnieżku do pracy. Powrót już bez śniegu na twarzy ale z chlapą pod kołami.
Super jeździ się w kopnym śniegu. Jutro może być gorzej.
Fotki pojawią się po zakończeniu konserwacji serwisu.
Zakończyła się konserwacja.
Szukając drogi:
Którą drogę wybrać?:

Wybór może być tylko jeden:
W padającym drobnym śnieżku do pracy. Powrót już bez śniegu na twarzy ale z chlapą pod kołami.
Super jeździ się w kopnym śniegu. Jutro może być gorzej.
Fotki pojawią się po zakończeniu konserwacji serwisu.
Zakończyła się konserwacja.
Szukając drogi:

Śnieżny rumak© WrocNam
Którą drogę wybrać?:

Nieprzetarte miejskie szlaki© WrocNam
Wybór może być tylko jeden:

Po przetarciu drogi© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:19.20 km/h
Codzienność
Codzienna trasa: dom - praca - dom.
Kilka dni temu podczas zakupów w Auchan zobaczyłem "rowerowe" wino:
Kilka dni temu podczas zakupów w Auchan zobaczyłem "rowerowe" wino:

Rowerowe wino© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:19.20 km/h
Gorączkowy przejazd
Do pracy najnormalniej w świecie. Czułem się całkiem dobrze, mimo wczorajszego drapania w gardle. Rano było OK.
Powrót o półtorej godziny wcześniej, bo kiedy poczułem dreszcze i przestałem częściowo jarzyć co się dzieje wokół, zmierzyłem temperaturę i .... postanowiłem urwać się z pracy.
Cieżko się jechało z 39 stopniową gorączką - pedał za pedałem, każdy podjazd udręka.
Kiedy byłem w domu, przebrany w łóżku i z zaaplikowanymi lekami, temperatura była już niższa: 38,3.
Po dwóch godzinach jest już 37,3 - jest jeszcze trochę do zbicia.
A jutro trzeba iść do pracy (chociaż na kilka godzin).
Powrót o półtorej godziny wcześniej, bo kiedy poczułem dreszcze i przestałem częściowo jarzyć co się dzieje wokół, zmierzyłem temperaturę i .... postanowiłem urwać się z pracy.
Cieżko się jechało z 39 stopniową gorączką - pedał za pedałem, każdy podjazd udręka.
Kiedy byłem w domu, przebrany w łóżku i z zaaplikowanymi lekami, temperatura była już niższa: 38,3.
Po dwóch godzinach jest już 37,3 - jest jeszcze trochę do zbicia.
A jutro trzeba iść do pracy (chociaż na kilka godzin).
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 01:00 h avg:16.00 km/h











