Wpisy archiwalne w kategorii
Praca
| Dystans całkowity: | 18633.21 km (w terenie 81.00 km; 0.43%) |
| Czas w ruchu: | 839:15 |
| Średnia prędkość: | 22.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 992 |
| Średnio na aktywność: | 18.78 km i 0h 51m |
| Więcej statystyk | |
Codzienność i coś więcej
Do pracy normalnie.
Powrót przez warsztat (wymiana zepsutej przerzutki przedniej), niemniej zostałem odesłany na późniejszy dzisiejszy termin (ale robota na miejscu).
Potem po konsultacji czasowej udałem się na odwiedziny nowych krasnali.
Wiedziałem, że Wrocław jest specyficznym miastem, ale żeby tak:

Wschód Słońca:

Pomnik przy Grunwaldzki Center (znowu idiotyczna nazwa):

Krasnale Parasolniki:

Reklamy Portu Literackiego 2009 na Rynku i w okolicach:

Krasnal Giełduś:

Wieczorem do warsztatu na wymianę przerzutki - Shimano SLX (75 zł, linka 10 zł) - z tego co przeczytałem, to dawne Deore LX, więc skok o klasę z Alivio.
Powrót przez warsztat (wymiana zepsutej przerzutki przedniej), niemniej zostałem odesłany na późniejszy dzisiejszy termin (ale robota na miejscu).
Potem po konsultacji czasowej udałem się na odwiedziny nowych krasnali.
Wiedziałem, że Wrocław jest specyficznym miastem, ale żeby tak:

Anomalia© WrocNam
Wschód Słońca:

Wschód© WrocNam
Pomnik przy Grunwaldzki Center (znowu idiotyczna nazwa):

Pomnik© WrocNam
Krasnale Parasolniki:

Parasolniki© WrocNam
Reklamy Portu Literackiego 2009 na Rynku i w okolicach:

Port Literacki© WrocNam
Krasnal Giełduś:

Giełduś© WrocNam
Wieczorem do warsztatu na wymianę przerzutki - Shimano SLX (75 zł, linka 10 zł) - z tego co przeczytałem, to dawne Deore LX, więc skok o klasę z Alivio.
Dane wycieczki:
29.00 km (0.00 km teren) czas: 01:25 h avg:20.47 km/h
Normalność
Do pracy i powrót.
Trochę pobolewają mięśnie po wczorajszym bieganiu.
Pokazały się wyniki - 226 miejsce na 551, który skończyli - czas: 1:44:15.
Gdyby nie miejsce postawienia, można by było uznać, że to tablica dla rowerzystów:

Kolejny etap budowy tworu zwanego Obwodnicą Śródmiejską:

Brak świateł pl. Strzegomskim:
Trochę pobolewają mięśnie po wczorajszym bieganiu.
Pokazały się wyniki - 226 miejsce na 551, który skończyli - czas: 1:44:15.
Gdyby nie miejsce postawienia, można by było uznać, że to tablica dla rowerzystów:

Prawie jak na rowerze© WrocNam
Kolejny etap budowy tworu zwanego Obwodnicą Śródmiejską:

Budowa© WrocNam
Brak świateł pl. Strzegomskim:

Plac Strzegomski w ciemnościach© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
W stronę Szczodrego
Kiedy tylko temperatura podniosła się do jakiegoś akceptowalnego poziomu, zebrałem sie i ruszyłem w stronę pólnocno - zachodnich granic Wrocławia, aby po ich przekroczeniu dostać się do Szczodrego i mieszczącego się tam kompleksu pałacowego.
Trasa: Wrocław (Legnicka - Kazimierza Wielkiego - Plac Grunwaldzki - Kochanowskiego - Brucknera - Poprzeczna - Sołtysowicka - Pawłowice) - Domaszczyn - Szczodre - Długołęka - Kamień - Piecowice - Kiełczów - Wilczyce - Wrocław (Wilczycka - Grobla Łaniewska - Most Bartoszowicki - Wały - Wybrzeże Wyspiańskiego - Most Grunwaldzki - Kaziemierza Wielkiego - Św. Mikołaja - Legnicka).
Na Legnickiej, Ruskiej i Kazimierza Wielkiego korek - powodem zakaz skrętu w Krupniczą (coś się stało z tramwajami) - wielkie śmiganie między samochodami. Potem już bez przeszkód.
Pomnik upamiętniający ofiary obozów pracy przymusowej w Sołtysowicach:

Droga, której mogą nam zazdrościć wszystkie wielkie metropolie europejskie - na Euro przywoziłbym tutaj wycieczki:

Droga Starodębowa brukowana kamieniami, potem było jeszcze lepiej, bo przeobraziła się w zwykłą gruntówkę.
Po dojeździe do Pawłowic zobaczyłem prawdziwego pogromcę nieprzejezdnego terenu:

Koło na górze chyba jako balast, żeby nie pływał.
Nie miałem zbyt dużo czasu i nie zatrzymywałem się przy pałacyku w Pawłowicach, tylko pognałem dalej.
Pałacyk myśliwski w Domaszczynie:

Stary poniemiecki zaniedbany (mino kilku polkich grobów) cmentarz w Szczodrem:

Na skrzyżowaniu w Szczodrem wyminąłem się z kimś na kolarce, jak zwykle pozdrowiliśmy się i dopiero po chwili skojarzyłem - to był Platon. Może kiedyś będzie jeszcze okazja się spotkać na dłużej.
A przy okazji pozdroweń na drodze - zauważyłem, że mało kto się pozdrawia - mam zwyczaj, że jeśli widzę kogoś, kto raczej wybrał się na przejażdżkę turystyczną lub trening a nie do sklepu po chleb lub piwo, to machnę ręką i powiem,"Cześć!". raczej wszyscy odpowiadają. Ale bardzo rzadko zdaża się, żeby to ktoś inny zainicjował pozdrowienie. Miły obyczaj upada?
W Szczodrym zwiedzanie pozostałości po jednym z największych zespołów parkowo - pałacowych na Śląsku. Warto zobaczyć, co właściwie pozostało do teraz z całego pałacu króla Saksonii:





Kiedyś jeszcze muszę odwiedzić Szczodre - zostało tam trochę rzeczy do obejrzenia.
W drodze powrotnej hasła, które zawsze mnie bawią (ale nie robią wrażenia na kierowcach):


Jak na razie wody w Odrze jest trochę za dużo:




Z Grobli Łaniewskiej zobaczyłem stadko saren - nie były tak płochliwe jak te w okolicach Św. Katarzyny. W końcu są miastowe:

Odwiedziłem też park rowerowy, o którym napisał kiedyś
gruntzWR, ale nie miałem jakoś odwagi pojeździć. I chyba nigdy nie będę miał.
Dwóch gości przy ognisku, piwku i muzyce uprzątało cały teren:

Wieczorem delikatna przebieżka (5km).
Trasa: Wrocław (Legnicka - Kazimierza Wielkiego - Plac Grunwaldzki - Kochanowskiego - Brucknera - Poprzeczna - Sołtysowicka - Pawłowice) - Domaszczyn - Szczodre - Długołęka - Kamień - Piecowice - Kiełczów - Wilczyce - Wrocław (Wilczycka - Grobla Łaniewska - Most Bartoszowicki - Wały - Wybrzeże Wyspiańskiego - Most Grunwaldzki - Kaziemierza Wielkiego - Św. Mikołaja - Legnicka).
Na Legnickiej, Ruskiej i Kazimierza Wielkiego korek - powodem zakaz skrętu w Krupniczą (coś się stało z tramwajami) - wielkie śmiganie między samochodami. Potem już bez przeszkód.
Pomnik upamiętniający ofiary obozów pracy przymusowej w Sołtysowicach:

Pomnik w Sołtysowicach© WrocNam
Droga, której mogą nam zazdrościć wszystkie wielkie metropolie europejskie - na Euro przywoziłbym tutaj wycieczki:

Do pozazdroszczenia© WrocNam
Droga Starodębowa brukowana kamieniami, potem było jeszcze lepiej, bo przeobraziła się w zwykłą gruntówkę.
Po dojeździe do Pawłowic zobaczyłem prawdziwego pogromcę nieprzejezdnego terenu:

Terenówka© WrocNam
Koło na górze chyba jako balast, żeby nie pływał.
Nie miałem zbyt dużo czasu i nie zatrzymywałem się przy pałacyku w Pawłowicach, tylko pognałem dalej.
Pałacyk myśliwski w Domaszczynie:

Pałacyk myśliwski© WrocNam
Stary poniemiecki zaniedbany (mino kilku polkich grobów) cmentarz w Szczodrem:

Cmentarz w Szczodrem© WrocNam
Na skrzyżowaniu w Szczodrem wyminąłem się z kimś na kolarce, jak zwykle pozdrowiliśmy się i dopiero po chwili skojarzyłem - to był Platon. Może kiedyś będzie jeszcze okazja się spotkać na dłużej.
A przy okazji pozdroweń na drodze - zauważyłem, że mało kto się pozdrawia - mam zwyczaj, że jeśli widzę kogoś, kto raczej wybrał się na przejażdżkę turystyczną lub trening a nie do sklepu po chleb lub piwo, to machnę ręką i powiem,"Cześć!". raczej wszyscy odpowiadają. Ale bardzo rzadko zdaża się, żeby to ktoś inny zainicjował pozdrowienie. Miły obyczaj upada?
W Szczodrym zwiedzanie pozostałości po jednym z największych zespołów parkowo - pałacowych na Śląsku. Warto zobaczyć, co właściwie pozostało do teraz z całego pałacu króla Saksonii:

Przechowalnia lodu© WrocNam

Pałac w Szczodrem© WrocNam

Pałac w Szczodrem© WrocNam

Trochę mi brakuje...© WrocNam

Pomnik żołnierzy I Wojny Światowej© WrocNam
Kiedyś jeszcze muszę odwiedzić Szczodre - zostało tam trochę rzeczy do obejrzenia.
W drodze powrotnej hasła, które zawsze mnie bawią (ale nie robią wrażenia na kierowcach):

Powitanie© WrocNam

Pożegnanie© WrocNam
Jak na razie wody w Odrze jest trochę za dużo:

Lokalne podtopienia© WrocNam

Most Bartoszowicki© WrocNam

Kładka Opatowicka© WrocNam

Jaz Szczytniki© WrocNam
Z Grobli Łaniewskiej zobaczyłem stadko saren - nie były tak płochliwe jak te w okolicach Św. Katarzyny. W końcu są miastowe:

Spokojne© WrocNam
Odwiedziłem też park rowerowy, o którym napisał kiedyś
gruntzWR, ale nie miałem jakoś odwagi pojeździć. I chyba nigdy nie będę miał.
Dwóch gości przy ognisku, piwku i muzyce uprzątało cały teren:

Hopki© WrocNam
Wieczorem delikatna przebieżka (5km).
Dane wycieczki:
57.00 km (5.00 km teren) czas: 02:45 h avg:20.73 km/h
Budowa AOW
Do pracy najnormalniej w świecie z krótkim postojem na Milenijnym. Zimno z dużym plusowym potencjałem. Znowu trzeba wozić dwa rodzaje ubrań.
Most we mgle:


To chyba nie powód mgły?:

Po pracy w Wałami stronę Wyspy Rędzińskiej i budowanemu tam odcinkowi AOW - nowemu mostowi. Praca wre i są postępy:

Kilka fotek z pól irygacyjnych, które być może niedługo znikną. Nie będę mógł przeboleć zniknięcia niepowtarzalnej atmosfery pól i ich aromatu:



Powrót do cywilizacji przez Las Osobowicki.
Most we mgle:

Poranny opar© WrocNam

Most we mgle© WrocNam
To chyba nie powód mgły?:

Mgła nad Wrocławiem© WrocNam
Po pracy w Wałami stronę Wyspy Rędzińskiej i budowanemu tam odcinkowi AOW - nowemu mostowi. Praca wre i są postępy:

Budowa AOW© WrocNam
Kilka fotek z pól irygacyjnych, które być może niedługo znikną. Nie będę mógł przeboleć zniknięcia niepowtarzalnej atmosfery pól i ich aromatu:

Pole trzcin© WrocNam

Pola irygacyjne© WrocNam

Las Osobowicki© WrocNam
Powrót do cywilizacji przez Las Osobowicki.
Dane wycieczki:
25.00 km (3.00 km teren) czas: 01:20 h avg:18.75 km/h
Codzienność
Normalnie do pracy i z powrotem.
Nadal dużo krokusów:

Kontynuacja budowy obwodnicy śródmiejskiej:
Nadal dużo krokusów:

Return of the Krokus© WrocNam
Kontynuacja budowy obwodnicy śródmiejskiej:

Budowa obwodnicy© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:24.00 km/h
Codzienność
Przeglądająć prasę branżową - numer 1/2009, strona 20 , natrafiłem na artykuł o wykorzystaniu rowerów w działaniach bojowych. Opisany najbardziej szczegółowo rower Paratrooper można kupić w Polsce - cena 2.700 zł. Więcej danych na stronie producenta. Kiedyś dałem jego zdjęcie zrobione na targach MSPO.
To co zwykle: dom - praca - dom.
To co zwykle: dom - praca - dom.
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Zimowe zaskoczenie
Do pracy normalnie w zadymce i po szlamie śniegowo-wodnym. Ale jak to przysłowie mówi: w marcu, jak w garncu. W sobotę było już 10 st. (w słońcu dochodziło do 20).
Pogoda nie nastraja do startu w Nocnej Eskapadzie.
Powrót krótszą trasą rozpoznać warsztat do przeglądu samochodu.
W pracy przebieżka (3 km).
Na Legnickiej walka wiosny z zimą:

Remont jednego z mostów Mieszczańskich:
Pogoda nie nastraja do startu w Nocnej Eskapadzie.
Powrót krótszą trasą rozpoznać warsztat do przeglądu samochodu.
W pracy przebieżka (3 km).
Na Legnickiej walka wiosny z zimą:

Winter Strikes Back© WrocNam
Remont jednego z mostów Mieszczańskich:

Remont© WrocNam
Dane wycieczki:
14.00 km (0.00 km teren) czas: 00:40 h avg:21.00 km/h
Codzienność
Do pracy i z powrotem.
Kolejny etap budowy tzw. Obwodnicy Śródmiejskiej:
Kolejny etap budowy tzw. Obwodnicy Śródmiejskiej:

Budowa Obwodnicy Śródmiejskiej© WrocNam
Dane wycieczki:
16.00 km (0.00 km teren) czas: 00:45 h avg:21.33 km/h
Przez miasto
Korzystając z możliwości powrotu po nocnym dyżurze do domu i stosunkowo ładnej pogody, wybrałem się poznawać miasto.
Zahaczyłem o Pl. Piłsudskiego (muszę tam kiedyś zatrzymać się na dłużej i porobić zdjęcia).
Potem pod Halę Ludową skuszony widzianymi plakatami:

W Hali odbywały się targi edukacji. Żołnierze rzeczywiście pokazazywali się z jak najlepszej strony (w rzeczywistości zostały zmniejszone limity przyjęć do szkół wojskowych). Miałem kiedyś doczynienia z tymi robotami:

Mimo, że nie napędzane siłą ludzkich mięśni dałyby radość podczas jazdy:

Ze względu na pilne wezwanie do domu, nie miałem czasu na większe fotografowanie.
Zobaczyłem na przystanku. Mimo, że się ogólnie nie zgadzam z nim, to hasło jest ciekawie sformułowane:
Zahaczyłem o Pl. Piłsudskiego (muszę tam kiedyś zatrzymać się na dłużej i porobić zdjęcia).
Potem pod Halę Ludową skuszony widzianymi plakatami:

Za mundurem...© WrocNam
W Hali odbywały się targi edukacji. Żołnierze rzeczywiście pokazazywali się z jak najlepszej strony (w rzeczywistości zostały zmniejszone limity przyjęć do szkół wojskowych). Miałem kiedyś doczynienia z tymi robotami:

Targi edukacji© WrocNam
Mimo, że nie napędzane siłą ludzkich mięśni dałyby radość podczas jazdy:

Wojskowe rumaki© WrocNam
Ze względu na pilne wezwanie do domu, nie miałem czasu na większe fotografowanie.
Zobaczyłem na przystanku. Mimo, że się ogólnie nie zgadzam z nim, to hasło jest ciekawie sformułowane:

Wlepka© WrocNam
Dane wycieczki:
18.00 km (0.00 km teren) czas: 00:50 h avg:21.60 km/h
Na Maślice i do pracy
Czekając na wieczorno-nocny dyżur, postanowiłem wybrać się na małą przejażdżkę. Jako cel wybrałem (zainspirowany wycieczką naszej wrocławskiej rowerowej pary) nieczynne śmietnisko na Maślicach.
Po zrobieniu paru rzeczy w domu, koło południa postanowiłem wyjechać. Kiedy byłem już przebrany, usłyszałem krople deszczu uderzajace o szyby, a za oknem zobaczyłem ciemne ciężkie chmury. Zrezygnowany rozebrałem się, wstawiłem pranie i zabrałem się za robienie obiadu. 5 minut później niebo rozbłysło słońcem. Postanowiłem być twardym i po zakończeniu prania, mimo niewielkiej ilości czasu, ruszyłem na trasę: Legnicka - Park Zachodni - Pilczycka - Królewiecka - Kozia - Królewiecka - skrót - Warciańska - Lotnicza - Legnicka.
Na Legnickiej kwiaty coraz bardziej upiększają trawnik:

Z okazji 50 rocznicy rozpoczęcia okupacji Tybetu Wrocław solidaryzował się na różne sposoby:

W Parku Zachodnim zauważyłem małego łakomczucha - wiewiórka zbliżyła się na wyciągnięcie ręki - następnym razem wezmę trochę orzechów:

Kiedy zbliżyłem się do celu swojego przejazdu, zachodnią część nieba zasnuły czarne chmury. Zrażony tym oraz mijającym nieubłaganie czasem, jak również zniechęcającymi szlabanami, zakazami i stojącą na samym szczycie twierdzą strażniczą, nie zdecydowałem się tym razem na wjazd na samą górę:

W czasie powrotu na skrzyżowaniu Legnicka/Na Ostatnim Groszu/Lotnicza/Milenijna zobaczyłem zwykły wrocławski chaos spowodowany wyłączeniem świateł:

Wieczorem do pracy w wielkiej ulewie.
Krótka nierowerowa relacja z niedzielnej wrocławskiej Manify 2009:
Przygotowane balony z manifowymi hasłami:

W drodze na miejsce zbiórki na Rynku:

Uczestniczki (i uczestnicy) powoli się zbierają - w środku grupy europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg:

Przemarsz dookoła Rynku ze wznoszeniem budujących haseł:
Po zrobieniu paru rzeczy w domu, koło południa postanowiłem wyjechać. Kiedy byłem już przebrany, usłyszałem krople deszczu uderzajace o szyby, a za oknem zobaczyłem ciemne ciężkie chmury. Zrezygnowany rozebrałem się, wstawiłem pranie i zabrałem się za robienie obiadu. 5 minut później niebo rozbłysło słońcem. Postanowiłem być twardym i po zakończeniu prania, mimo niewielkiej ilości czasu, ruszyłem na trasę: Legnicka - Park Zachodni - Pilczycka - Królewiecka - Kozia - Królewiecka - skrót - Warciańska - Lotnicza - Legnicka.
Na Legnickiej kwiaty coraz bardziej upiększają trawnik:

Jeszcze więcej© WrocNam
Z okazji 50 rocznicy rozpoczęcia okupacji Tybetu Wrocław solidaryzował się na różne sposoby:

50 lat okupacji Tybetu© WrocNam
W Parku Zachodnim zauważyłem małego łakomczucha - wiewiórka zbliżyła się na wyciągnięcie ręki - następnym razem wezmę trochę orzechów:

Wiewiórka© WrocNam
Kiedy zbliżyłem się do celu swojego przejazdu, zachodnią część nieba zasnuły czarne chmury. Zrażony tym oraz mijającym nieubłaganie czasem, jak również zniechęcającymi szlabanami, zakazami i stojącą na samym szczycie twierdzą strażniczą, nie zdecydowałem się tym razem na wjazd na samą górę:

Wielka zielona góra© WrocNam
W czasie powrotu na skrzyżowaniu Legnicka/Na Ostatnim Groszu/Lotnicza/Milenijna zobaczyłem zwykły wrocławski chaos spowodowany wyłączeniem świateł:

Chaos© WrocNam

Chaos© WrocNam
Wieczorem do pracy w wielkiej ulewie.
Krótka nierowerowa relacja z niedzielnej wrocławskiej Manify 2009:
Przygotowane balony z manifowymi hasłami:

Przygotowania do Manify09© WrocNam
W drodze na miejsce zbiórki na Rynku:

W drodze na Manifę© WrocNam
Uczestniczki (i uczestnicy) powoli się zbierają - w środku grupy europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg:

Manifa 2009© WrocNam
Przemarsz dookoła Rynku ze wznoszeniem budujących haseł:

Manifa 2009© WrocNam
Dane wycieczki:
34.00 km (2.00 km teren) czas: 01:45 h avg:19.43 km/h











